Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 września. Imieniny: Geraldy, Honoriusza, Wery
17/10/2016 - 17:40

Trzy razy zrywano tu nawierzchnię. Co z tym boiskiem? [FILM]

Podczas ostatniej sesji (11. 10.) radni nie kryli obaw co do przyszłości budowanego właśnie przy ulicy Partyzantów boiska.

Boisko przy Partyzantów miało zostać wybudowane w ramach realizacji zwycięskiego projektu Budżetu Obywatelskiego 2016 „Aktywny Nowy Sącz”, który zgarnął praktycznie całą dwumilionową pulę. Na tę budowę jednak – z przyczyn proceduralnych – ogłoszono osobny przetarg.  

Już podczas marcowej sesji radny Tomasz Cisoń złożył miastu podziękowania, które postawiły w stan gotowości całą opozycję.

Zobacz też: Mieszkańcy chcą przejąć wywłaszczony dom. Czy miasto da im szansę?

- Chciałem bardzo serdecznie podziękować panu prezydentowi i jego służbom ponieważ udało się pozyskać działkę na ulicy Partyzantów. Tam, jak wiemy, ma powstać boisko sportowe i bardzo się cieszę, że w związku z zeszłorocznym Budżetem Obywatelskim ten obiekt będzie mógł powstać.

A przypomnijmy, że inwestycje proponowane do BO 2016 mogły być realizowane li i wyłącznie na terenach należących do Urzędu Miasta. Ostatecznie sprawa rozeszła się po kościach, wszyscy jednak dopowiedzieli sobie, o jakie przyczyny proceduralne chodziło.

Do ostatniej sesji. Kolejny raz temat wypłynął za sprawą Tomasza Cisonia. Tym razem radny dopytywał dlaczego prace przy budowie boiska stanęły w martwym punkcie.

Zobacz też: W takim tempie cały cmentarz wyremontują w ciągu… 20 lat?

Do Cisonia dołączył radny Tomasz Basta, który podkreślił, że według spostrzeżeń mieszkańców okolicznych wieżowców wykonawca boiska już trzy razy zrywał i kładł nową nawierzchnię. A boisko nadal jest nieskończone.

Przy okazji Basta dopytywał czy nie można boiska przesunąć względem budowanego właśnie kościoła, bo odległość między dwoma nieruchomościami wydaje się być za mała.

Radny Józef Hojnor wystąpił z wnioskiem by radni z Komisji Infrastruktury i Środowiska – podobnie z resztą jak w przypadku cmentarza – przeprowadzili wizję lokalną na miejscu i sprawdzili co się rzeczywiście tutaj dzieje.

Radnych wyprzedził operator Sądeczanin TV.  Placowi zagospodarowanemu zaraz obok kościoła rzeczywiście miana boiska przyznać nie można. Teren jest niby wyrównany, ale nie ma do niego zabezpieczonego żadnego dojścia. Z kamerą musieliśmy przedzierać się przez mokrą trawę. Zamiast bramek są jakieś obcięte słupki a po robotnikach zostały jedynie trzy wiaderka po farbach.

Od szefa ZAB nr 3, działającego przy ulicy Westeplatte dowiedzieliśmy się, że Grodzka Spółdzielnia Mieszkaniowa zgodziła się na użyczenie gruntu pod budowę dojścia do boiska, ale na tym koniec.

Do tematu wrócimy.

ES [email protected] Fot.: ES Film: Krzysztof Stachura

Boisko przy Partyzantów










Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe