Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 24 listopada. Imieniny: Emmy, Flory, Romana
16/11/2017 - 19:30

Nowy Sącz: Makabryczne morderstwo. Zabił żonę, dziecko i odebrał sobie życie [AKTUALIZACJA]

W mieszkaniu przy ulicy 29 Listopada w Nowym Sączu doszło do morderstwa. Policjanci znaleźli tam dwa ciała: kobiety i siedmioletniego dziecka. Trzydziestoparoletni biznesmen, który z nimi mieszkał, odebrał sobie życie. Powiesił się nad ranem na belce w hali produkcyjnej swojej firmy meblarskiej w Kamionce Wielkiej.

Co przekazała nam policja? - Po godzinie 5 rano otrzymaliśmy zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w jednym z zakładów pracy na terenie gminy Kamionka Wielka znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu policjanci wraz z prokuratorem wstępnie wykluczyli, by do jego śmierci ktoś się przyczynił...

W toku dalszych czynności, w miejscu zamieszkania tego mężczyzny w Nowym Sączu, policjanci ujawnili ciała kobiety i dziecka. W chwili obecnej ustalamy okoliczności i przyczyny tego zdarzenia, a na miejscu pracuje grupa dochodzeniowa z sądeckiej Policji, pod nadzorem prokuratora. Z uwagi na to, że czynności nadal trwają, na tę chwilę nie udzielamy w tej sprawie żadnych dodatkowych i szczegółowych informacji - poinformowała nas Iwona Grzebyk-Dulak, oficer prasowy.

Sąsiedzi są kompletnie zaskoczeni. Nawet nie zdawali sobie sprawy, że tuż obok doszło do takiej tragedii.

Czytaj też Co się stało, że zabił ją i synka? Był w niej taki zakochany. Często siedzieli na tej ławeczce

Mieszkańcy bloku, tej klatki schodowej są w szoku. - To była bardzo dobra rodzina. Nie było z nimi problemów, mieliśmy miłe i sympatyczne relacje, dziecko było zadbane i wszystko wskazywało na to, że są szczęśliwi. Nie mogę w to uwierzyć, po prostu okropne, taka straszna tragedia - mówiła nam sąsiadka na miejscu zdarzenia.

Wezwani na miejsce policjanci nie mogli dostać się do środka mieszkania, przystąpiono więc do wyważenia drzwi za pomocą potężnego młota. Po kilku godzinach w miejsce zniszczonych wstawiono nowe wraz z futryną. Obecnie funkcjonariusze strzegą dostępu do klatki schodowej, wpuszczani są tylko mieszkańcy po wylegitymowaniu.

Czytaj też Zbrodnia przy ulicy 29 listopada w Nowym Sączu. Czy mógł zabić z miłości?

.

Zupełnie inną opinię na temat rodziny ma z kolei sąsiad mieszkający na innym piętrze. - Różne rzeczy się tam działy. Nieciekawe rzeczy dało się również o nich usłyszeć - powiedział nam mieszkaniec tego samego bloku.

MŚ, [email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu