Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
17/10/2020 - 12:35

Kolejny duży sukces Dominika Jazicia! Krynicki kierowca najlepszy w Polsce

Kryniczanin Dominik Jazic, wraz z pilotem Krzysztofem Kuszewskim wygrali ostatnią rundę eliminacji Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych w Drawsku Pomorskim i zostali zdobywcami Pucharu Polski. Momentami byliśmy jak w transie - mówił kierowca.

W ubiegły weekend miała miejsce ostatnia runda eliminacji Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych, będąca jednocześnie Mistrzostwami Polski. Zawody odbywały się na poligonie w Drawsku Pomorskim. Na starcie pojawiło się około 60 załóg w tym Kryniczanin Dominik Jazic, wraz z pilotem Krzysztofem Kuszewskim.

Zobacz także: Ale sukces! Kryniczanin wśród najlepszych kierowców rajdowych w kraju

Przed startem mieli nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji generalnej minimalną przewagę, co oznaczało, że to właśnie między nimi rozegra się ostateczna walka o zwycięstwo. Kryniczanin jechał pewnie, nie obyło się jednak bez problemów – Na pierwszym odcinku specjalnym odkręcił się nam amortyzator, więc jechaliśmy bardzo ostrożnie. Mimo to udało się nieznacznie wygrać pierwszy OS. Rywale mówili, że jechali ostro i bez przygód. Zapaliła mi się lampka, że skoro z awarią jechaliśmy tak szybko, to jest szansa, że się uda wygrać cały rajd – mówi Dominik Jazic

Co ciekawe pech nie opuszczał zawodnika przez całe zawody, bo na drugim, najdłuższym odcinku specjalnym - liczącym 142 km, przebił oponę, tracąc czas na naprawę - Zmieniliśmy koło i zaczęliśmy pogoń za resztą stawki. Niestety, na około 20-25 km do mety złapaliśmy drugiego kapcia. Nie naprawialiśmy już  tego, lecz dojechaliśmy na samej feldze i bez dwóch biegów. Mimo to strata była mniejsza niż się spodziewaliśmy, co znów dało nam do myślenia… Co by było gdybyśmy jechali na czterech kołach, nie wspominając o sprawnej skrzyni biegów – zastanawia się Dominik Jazic

Tuż przed startem ostatniego odcinka specjalnego ekipa została ukarana za pomylenie trasy, mimo że tak naprawdę jadąc inaczej niż było to w planach wydłużyli sobie drogę. Załoga czuła się jednak bardzo dobrze pewnie i szybko jechała do mety. -  Momentami byliśmy jak w transie, chcieliśmy, aby odcinek był jak najdłuższy. Minęliśmy załogę z którą bezpośrednio walczyliśmy w generalce – mieli uszkodzony silnik. Wtedy już wiedzieliśmy, że jeśli dojedziemy do mety wygramy Puchar Polski. Walczyliśmy o jak najlepszy czas - dodaje kierowca.

Krynicka załoga okazała się najlepsza w swojej klasie. Wygrała ostatni rajd i jednocześnie całą klasyfikację generalną Pucharu Polski. - Cieszymy się z postawy jaką zaprezentowaliśmy, która jednoznacznie pokazuje, że możemy bez żadnych kompleksów walczyć o Mistrzostwo Kraju, co jest naszym marzeniem i celem na najbliższy sezon – kończy Dominik Jazic.. (MP), fot.: Sense of sport







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)