Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 15 kwietnia. Imieniny: Adolfiny, Odetty, Wacława
22/09/2023 - 13:55

Zrobili coś niemożliwego! Były piłkarz Sandecji zapisał się w historii piłki nożnej

To był szalony mecz! Zrinjski Mostar przegrywał w Lidze Konferencji z AZ Alkmaar 0:3, by finalnie wygrać. W bośniackim zespole wystąpił były piłkarz Sandecji - Zvonimir Kozulj. Jego wyczyn już na stałe zapisze się w historii piłki nożnej tego kraju.

Zrinjski Mostar pokonał AZ Alkmaar

Czwartek był dla kibiców piłkarskich w Polsce niezwykle emocjonujący. Nasze drużyny stoczyły pierwsze w tym sezonie boje w rozgrywkach europejskich. Rywalizowali ze zmiennym szczęściem. Legia Warszawa pokonała w Lidze Konferencji Aston Villę 3:2, a Raków Częstochowa przegrał w spotkaniu Ligi Europy z Atalantą - 0:2.

Zespół ze stolicy Polski ma w swojej grupie również holenderski AZ Alkmaar oraz Zrinjski Mostar z Bośni i Hercegowiny. W czwartkowym starciu obu drużyn doszło do ogromnej niespodzianki. Piłkarze z Bałkanów przegrywali do przerwy 0:3, ale zdołali odwrócić losy meczu. Finalnie zwyciężyli 4:3, zgarnęli trzy punkty i zostali liderem swojej grupy.

W Zrinjskim występuje Zvonimir Kozulj, który powinien być dobrze znany kibicom w Nowym Sączu. Jeszcze do niedawna był w kadrze Sandecji, choć na boisko w spotkaniu ligowym nie wybiegł ani razu.

Zvonimir Kozulj bohaterem w Bośni i Hercegowinie

Przypomnijmy, że do “Biało-czarnych” dołączył podczas przerwy zimowej poprzedniego sezonu. Okazało się jednak, że ma problemy zdrowotne i próżno było go szukać w składzie. Po tym jak zespołowi szło coraz gorzej, kibice odnieśli się w mocnym wpisie do całej sprawy, nazywając go statystą. Więcej przeczytacie TUTAJ.

W kwietniu władze Sandecji rozwiązały zatem kontrakt z 29-latkiem. Jego przygoda z Nowym Sączem zakończyła się bardzo szybko. Latem trafił do bośniackiego zespołu.

Kozulj już na zawsze zapisał się w historii piłki nożnej w swoim kraju. W meczu z AZ Alkmaar pojawił się na boisku w drugiej połowie i już w 48 minucie strzelił bramkę. Był to pierwszy gol zdobyty dla klubu z Bośni i Hercegowiny w europejskich pucharach (wcześniej państwo nigdy nie miało w nich swojego przedstawiciela).

Na tym nie zamierzał się jednak zatrzymywać. W 81 minucie trafił po raz drugi. To trafienie ostatecznie dało Zrinjskiemu trzy punkty. Radość była ogromna. Czegoś takiego nikt się nie spodziewał.

Dodajmy, że we wcześniejszych spotkaniach ligowych Kozulj znajdował się poza składem. Teraz zaliczył jednak atomowe wejście. Do Polski ponownie przyjedzie 9 listopada, kiedy jego zespół zmierzy się z Legią Warszawa. ([email protected], fot.: Adrian Maraś, Sandecja Nowy Sącz)







Dziękujemy za przesłanie błędu