Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
18/10/2020 - 18:35

Sandecja po domowym remisie z GKS-em Bełchatów zdobyła pierwszy punkt w sezonie

Do dziewiątej kolejki przyszło czekać piłkarzom Sandecji na wywalczenie pierwszego punktu w sezonie. Sztuka ta, udało im się dopiero w meczu z GKS-em Bełchatów, który zakończył się bezbramkowym remisem.

- Najwyższy czas wreszcie zapunktować – zapowiadał w niedawnej rozmowie z naszym portalem trener Sandecji – Piotr Mandrysz. Po ośmiu kolejnych porażkach, udało się tego wreszcie dokonać. Dzięki remisowi z GKS-em Bełchatów, Sandecja ma na koncie jeden punkt, tyle samo co GKS Jastrzębie, który jednak ma rozegrany mecz mniej. Na pierwsze zwycięstwo kibicom „Biało-czarnych” przyjdzie zatem poczekać jeszcze co najmniej tydzień.

Zobacz także: Czy wypali chytry plan trenera Sandecji? Najwyższy czas zapunktować

Spotkanie rozpoczęło się od ataków gospodarzy. Od początku napierali oni na bramkę Pawła Lenarcika. W 11 minucie dobrą okazję do zdobycia gola miał Kamil Ogorzały, ale jego dwa strzały były nieskuteczne (pierwszy został obroniony przez bramkarza, a drugi wybity przez obrońców). Przyjezdni próbowali zaskoczyć Dawida Pietrzkiewicza strzałami z dystansu,jednak pewnie radził on sobie na linii bramkowej. W 33. minucie dogranie Damiana Chmiela zmarnował Bartłomiej Kasprzak (jego uderzenie zostało zablokowane). Piłkarze z Bełchatowa najlepszą sytuację do zdobycia bramki stworzyli sobie w 41 minucie, kiedy to po podaniu Michała Pawlika, Bartosz Eizenchart minimalnie chybił.

Po zmianie stron, po raz kolejny dobrej sytuacji nie wykorzystał Eizenchart, którego strzał sparował bramkarz sądeczan. Chwilę później piłkę nad poprzeczką, po uderzeniu głową przeniósł Rubio. Druga połowa toczyła się głównie w środkowej części boiska, co sprawiło, że zarówno pod jedną, jak i drugą bramką działo się bardzo niewiele. Pod koniec spotkania z dystansu uderzył Artem Dudik, ale strzał przeleciał nad bramką. Było to wszystko na co tego dnia stać było obie drużyny. Goli na stadionie im. Ojca Władysława Augustynka nie oglądaliśmy.

Kolejny mecz Sandecja rozegra w Stalowej Woli, gdzie w piątek o godzinie 19:05 zmierzy się z Resovią Rzeszów. (MP), fot.: Adrian Maraś, Sandecja Nowy Sącz

Drużyny wystąpiły w następujących składach: 

Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz - Daniel Dziwniek, Tomasz Boczek, Dawid Szufryn, Adrian Danek - Rubén López Huesca (76' Damir Šovšić), Michał Walski, Bartłomiej Kasprzak (76' Wiktor Żołądź), Damian Chmiel (80' Paweł Mandrysz), Kamil Ogorzały (80' Artem Dudik) - Rafael Victor (66' Maciej Korzym).

GKS Bełchatów: Paweł Lenarcik - Mateusz Szymorek, Mariusz Magiera, Seweryn Michalski, Marcin Sierczyński - Patryk Makuch (87' Patryk Winsztal), Bartosz Eizenchart (87' Jakub Bator), Michał Pawlik, Łukasz Wroński (65' Dawid Błanik), Jakub Witek (75' Dawid Flaszka)  - Przemysław Zbydowicz (65' Maciej Mas).







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)