Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
27/07/2020 - 11:25

Czy tak to miało wyglądać? Podsumowanie sezonu w wykonaniu piłkarzy Sandecji

Po wielu miesiącach niepewności, strachu i walki z przeciwnościami sezon 2019/20 w Fortuna 1 Lidze wreszcie dobiegł końca. Jaki był on dla Sandecji? Pora na podsumowanie.

Sandecja Nowy Sącz

Pierwsza kolejka sezonu 2019/20 została rozegrana w dniach 27-28 lipca, a więc rozgrywki trwały prawie równy rok. Pandemia koronawirusa spowodowała, że przez trzy miesiąca (od marca do czerwca) futbolowe życie zamarło. Już samo dokończenie sezonu można zatem uznać za sukces (zwłaszcza, że nie we wszystkich krajach Europy się to udało), tym bardziej że, w jego końcowej fazie na część trybun mogli powrócić kibice.

Po kiepskim początku rozgrywek Sandecja pierwsze zwycięstwo odniosła w 3. kolejce z Puszczą Niepołomice. Przez większość rundy jesiennej Sądeczanie grali w „kratkę” - zwycięstwa przeplatali z porażkami i remisami, nie notując żadnej dłuższej „serii”. Na pewno najbardziej zapamiętany zostanie mecz z Chojniczanką Chojnice, w którym „Biało-czarni” prowadzili już 3-1, by ostatecznie zremisować 4-4. Taka postawa sprawiła, że na koniec 2019 r. podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego zajmowali 12. pozycję w tabeli mając pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i tracąc sześć do miejsc barażowych.

Zobacz także: Dokąd zmierzasz Sandecjo? Kibice pytają prezydenta

Zimą drużynę opuścił jeden z najbardziej wyróżniających się zawodników – Thiago Souza, na którego miejsce nie sprowadzono żadnego innego piłkarza.

Optymizmem powiało w dwóch pierwszych wiosennych kolejkach. Sandecja zdobyła w nich cztery punkty remisując z GKS Tychy i wygrywając ze Stomilem Olsztyn. Na kolejne spotkania przyszło nam czekać, aż do czerwca, gdyż pandemia uniemożliwiła ich dalsze rozgrywanie.

Po powrocie na boiska sądecka drużyna była nadal w niezłej formie i po wyjazdowych zwycięstwach z GKS Bełchatów i GKS Jastrzębie (w międzyczasie „Biało-czarni” przegrali z Radomiakiem Radom u siebie) znalazła się bardzo blisko strefy barażowej.

Wszystko odmieniło się od zremisowanego meczu z Odrą Opole, który zapoczątkował pięć kolejnych spotkań bez zwycięstwa. Sandecja przegrała wówczas z Wartą Poznań, Chrobrym Głogów i Chojniczanką Chojnice oraz zremisowała z Zagłębiem Sosnowiec, czym bardzo skomplikowała swoją sytuację w tabeli i z ekipy walczącej o grę w barażach, stała się drużyną walczącą o utrzymanie. Tak niekorzystna seria sprawiła, że ze stanowiska pierwszego trenera zwolniono pracującego w Nowym Sączu przez 2 lata Tomasza Kafarskiego, którego zastąpił duet Marcin Jałocha i Piotr Świerczewski.

O wszystkim zdecydować miały cztery ostatnie kolejki. Sądeczanie zdobyli w nich 7 pkt (wygrywając z klubami, które w przyszłym sezonie zagrają w Ekstraklasie – Stalą Mielec i Podbeskidziem Bielsko-Biało, remisując z Olimpią Grudziądz oraz przegrywając z Wigrami Suwałki), dzięki czemu zapewnili sobie ligowy byt, kończąc rozgrywki na 12 pozycji.

Zobacz także: Remis Sandecji w ostatnim meczu piłkarskiego sezonu

Najlepszym strzelcem Sandecji został obrońca Michal Piter-Bućko, który zdobył 10 goli, po 5 bramek udało się strzelić Maciejowi Korzymowi, Maciejowi Małkowskiemu i Mariuszowi Gabrychowi. Najwięcej asyst (10) uzyskał Damian Chmiel.

„Biało-czarni” przez prawie cały sezon prowadzili w klasyfikacji Pro Junior System jednak na „ostatniej prostej” dali się wyprzedzić Wigrom Suwałki i spadli na drugie miejsce. Co prawda Wigry, jako spadkowicz nie powinny być brane pod uwagę przy podziale pieniędzy z tego programu, ale na skutek pandemii PZPN zmienił przepisy i środki trafią również do zespołu z Suwałk. Sądeczanie za drugą lokatę otrzymają 1,3 mln zł.

Jaka przyszłość czeka Sandecję? Wkrótce rozpoczną się przygotowania do nowego sezonu, w którym z I ligą na skutek zmiany regulaminu pożegna się tylko jedna drużyna. Biorąc pod uwagę, że kontrakty kończą się dużej ilości zawodników, bardzo prawdopodobne jest znaczące odmłodzenie kadry. Zmiana może nastąpić także na stanowisku szkoleniowca. Na meczu z Olimpią Grudziądz obecny był trener Jurij Szatałow, „przymierzany” do Sandecji już po zwolnieniu Tomasza Kafarskiego. Najbliższe miesiące będą bez wątpienia bardzo Interesujące.

MP, fot.: Archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe