Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 lipca. Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca
10/07/2019 - 20:15

Z "Sądeczaninem" rowerem do niezwykłych okazów w Mogilnie [MAPA, ZDJĘCIA]

Sądecczyzna ma wyjątkowe "perełki" przyrodnicze. Jakie? Piękne i okazałe cisy. Wiecie, że z tego drewna o wyjątkowej elastyczności robiło się dawniej m.in. łuki. Tym razem "Sądeczanin" proponuje wyprawę rowerową do Rezerwatu Cisy w Mogilnie (gmina Korzenna).

Zgadnijcie, jaki jest najstarszy okaz tego drzewa we wspomnianym rezerwacie? Liczy sobie około 560 lat, a jego pień ma w obwodzie 3,5 metra. Okaz ten mierzy 18 metrów wysokości.

Warto się tam wybrać. Wyruszamy na wycieczkę rowerową z Markiem Ryglewiczem, pasjonatem turystyki rowerowej, sądeckim nauczycielem i autorem wielu przewodników.

Gwarantujemy - nie zapomnicie tego miejsca i na pewno do niego wrócicie.

A więc wyruszamy

W rezerwacie „Cisy w Mogilnie”

Trasa: Nowy Sącz – Piątkowa – Boguszowa – Rezerwat „Cisy w Mogilnie” – Jodłowa Góra  – Paszyn – Piątkowa Nowy Sącz (29 km)

Zaczynamy pod Bramą Kowalską. Tu tradycyjne zdjęcie, a następnie ulicą Lwowską wyruszamy w kierunku wschodnim. Od cmentarza w Gołąbkowicach już wygodnie i bezpiecznie, ścieżką rowerową jedziemy w kierunku Piątkowej. Mijamy po prawej Miasteczko Galicyjskie i już po chwili skręcamy w dolinę, wzdłuż której ciągną się zabudowania Piątkowej, kiedyś wsi, a obecnie jednego z osiedli Nowego Sącza. Mijamy szkołę i zaraz za kościołem skręcamy w prawo w lokalną drogę do Boguszowej. 

Zaczyna się ostry podjazd, droga prowadzi wśród pól i małych zagajników. Z lewej strony dochodzi niebieski szlak PTTK z Nowego Sącza do Kamiannej. Mijamy po lewej duży budynek szkoły podstawowej prowadzonej przez Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Boguszowa. Jesteśmy na grzbiecie i już w miarę równo jedziemy najpierw asfaltową, a następnie polną. W dole po lewej widać Koniuszową, przed nami Mogilno z charakterystyczną wieżą kościoła, a my na rozwidleniu jedziemy prosto (szlak niebieski skręca w prawo). Zaczyna się dość szybki zjazd i po chwili wyjeżdżamy na główną drogę z Paszyna do Mogilna. Przejeżdżamy na drugą stronę i wjeżdżamy na wąską asfaltową drogę biegnącą u podnóża Jodłowej Góry. Wzdłuż drogi rzadka zabudowa i pola uprawne ciągnące się aż do linii lasu pokrywającego Jodłową Górę.

Dojeżdżamy do najstarszego cisu (pomnik przyrody) w tej okolicy, Wokół ładnie zagospodarowane miejsce, z interesującymi opisami. Tu też zaczyna się ścieżka przyrodnicza, która przez rezerwat cisów wyprowadza na grzbiet Jodłowej Góry. Oczywiście można jechać dalej drogą i rowerem wjeżdżać na Jodłową Górę od strony Rosochatki, ale ja polecam piesze przejście ścieżką przyrodniczą. To zaledwie kilkaset metrów, a idziemy przez piękny las, w którym co chwilę odnajdujemy kolejny cis, które rosną oczywiście w formie drzewiastej. Wreszcie jesteśmy na grzbiecie, znowu na niebieskim szlaku.

Przed nami niepowtarzalne widoki na Kotlinę Sądecką i otaczające ją pasma górskie Beskidu Sądeckiego, Wyspowego i Gorców. Jesteśmy na wysokości 715 metrów n.p.m., a trzeba pamiętać że wszystkie okoliczne grzbiety i górki  Pogórza Rożnowskiego osiągają niewiele ponad 500 m n.p.m. Rozpoczynamy drogę powrotną. Grzbietem Jodłowej Góry, najpierw polną (szutrową) drogą jedziemy niebieskim szlakiem PTTK w kierunku Zachodnim. Niekiedy dość stromo, więc ostrożnie trzymając ręce na hamulcach. Dojeżdżamy do większego skupiska domostw na stokach Jodłowej Góry, a następnie szerszą już drogą i przez las wyjeżdżamy na główną drogę z Paszyna do Mogilna. Skręcamy w lewo i doliną potoku Łubinka rozpoczynamy szybką jazdę do ujścia doliny.

Kilka kilometrów dalej wyjeżdżamy na drogę krajową i tu już ostrożnie, skręt w prawo i zaczynamy końcowy etap naszej wycieczki. Kilkaset metrów dalej jesteśmy w centrum Paszyna. Nie wybaczylibyśmy sobie, żeby jednak nie skręcić w prawo w dolinę, aby zobaczyć przepiękny kościół i odwiedzić znane w całej Europie Muzeum Twórców Ludowych im. Ks. Edwarda Nitki. Wracamy znowu na drogę krajową, po chwili w Piątkowej rozpoczynamy bezpieczną, bezstresową jazdę ścieżką rowerową i…. jesteśmy w domu.

Marek Ryglewicz, Fot. Marek Ryglewicz.

Z Sądeczanininem rowerem do niezwykłych okazów

Sądecczyzna ma wyjątkowe "perełki" przyrodnicze. Jakie? Piękne i okazałe cisy. Wiecie, że z tego drewna o wyjątkowej elastyczności robiło się dawniej m.in. łuki. Tym razem "Sądeczanin" proponuje wyprawę rowerową do Rezerwatu Cisy w Mogilnie (gmina Korzenna).
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik