Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 15 listopada. Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda
16/06/2019 - 17:55

Sądeckiego pięściarza oszukali w Wielkiej Brytanii? Werdykt nazywa kłamstwem!

Andrzej Sołdra w Leeds mierzył się z Lyndonem Arthurem, czyli zawodnikiem gospodarzy. Niespodziewanie walka zakończyła się w pierwszej rundzie, bo sędzia zakończył pojedynek ze względu na techniczny nokaut. Bokser nie zgadza się z werdyktem.

Sądeczanin przed przystąpieniem do pojedynku legitymował się bilansem 15 zwycięstw (7 przez nokaut), 6 porażek oraz 1 remisu. Konfrontacja w Leeds zakończyła się niespodziewanie szybko i zdaniem Andrzeja Sołdry w sposób zupełnie niezrozumiały.

- Emocje po walce opadły choć złość i niedowierzanie tego, co tutaj wyprawiali podczas walki jest niesamowita. Walka została zatrzymana w pierwszej rundzie po prawym prostym przeciwnika i przyjęciu go. Na odchyleniu oparłem się o liny, a sędzia wpada i zatrzymuje walkę - wyjaśnił Sołdra.

Zobacz: II kartingowe mistrzostwa Nowego Sącza

Okoliczności trudne do zrozumienia. - Nie było kontaktu z matą ringu. Nie było liczenia. Nie było niczego, aby tą walkę zatrzymać. Na dodatek przy naszym narożniku stało trzech panów od organizatorów, którzy przeszkadzali, zadawali pytania uniemożliwiając prace narożnika. Nagle wpadają na ring po zatrzymaniu walki i robią zamieszanie, wnoszą krzesło i nieudolnie chcą ze mnie zrobić przegranego - emocjonalnie pięściarz.

Co ma w planach Sołdra i jego sztab? - To zwykłe kłamstwo i oszustwo. Czekamy na wideo, które mamy nadzieje się ukaże w YouTube, aby udostępnić. Walka była transmitowana w angielskiej telewizji, nagranie potwierdzi i odzwierciedli wszystko co się działo - podsumował zawodnik.

([email protected]). Fot. archiwum Andrzej Sołdra

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu