Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
21/08/2019 - 22:25

Kolejna porażka Sandecji. Tym razem w Olsztynie

W meczu 5. kolejki Fortuna 1 Ligi piłkarze Sandecji zmierzyli się ze Stomilem. Spotkanie zakończyło się porażką, 0:1. Na listę strzelców wpisał się Szymon Sobczak.


Bardzo szybko, bo już w 7. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Z prawej strony w pole karne dośrodkował Artur Siemaszko. Szymon Sobczak urwał się Grzegorzowi Baranowi i strzałem głową nie dał żadnych szans naszemu golkiperowi. Nasi piłkarze natychmiast rzucili się do odrabiania strat, ale podopieczni trenera Piotra Zajączkowskiego postawili przed swoją bramką autobus, którego w żaden sposób nie szło ominąć.

Kolejne minuty spotkania wyglądały bardzo podobnie. "Biało-czarni" długo rozgrywali futbolówkę, lecz nie byli w stanie zagrozić mądrze broniącym się gospodarzom. Ci zaś nastawili się na kontry i w ten sposób od czasu do czasu znajdowali się pod naszą bramką. W 33. minucie nowosądeczanie byli bardzo blisko wyrównania. Z rzutu wolnego przymierzył Marcin Flis i tylko dzięki przytomności Piotra Skiby "Duma Warmii" nie straciła gola.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy doskonałą okazję do zdobycia gola mieli Marcin Flis i Grzegorz Baran. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ten pierwszy będąc metr przed bramką nie sięgnął piłki, a drugi minimalnie przestrzelił. Popularny "Flisu" miał jeszcze jedną szansę, by wpisać się na listę strzelców. Niestety, dla nas, po raz kolejny zabrakło mu celności.

Od początku drugiej połowy to podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego byli stroną przeważającą. Bliscy udokumentowania tego byli w 53. minucie, kiedy to strzał z ostrego kąta oddał Adrian Danek; piłka poleciała milimetry obok słupka. 120 sekund później Artur Siemaszko stanął oko w oko z Danielem Bielicą, ale nie zdołał umieścić futbolówki w siatce.

Minutę przed upłynięciem godziny gry Dominik Kun zmarnował najlepszą okazję do wyrównania. Maciej Małkowski odegrał przed pole karne do Radosława Kanacha, ten uderzył, ale piłkę odbił Piotr Skiba. Dopadł do niej były gracz drużyny z Olsztyna i przestrzelił mając przed sobą niemal pustą bramkę. W kolejnej akcji znów bliski szczęścia był 26-latek, lecz tym razem kopnął za lekko, by pokonać golkipera gospodarzy.

Do ostatniego gwizdka sędziego "Biało-czarni" próbowali odwrócić losy spotkania. Niestety ta sztuka się nie udała, przez co trzy punkty pozostały w Olsztynie. Okazja do rehabilitacji nadarza się bardzo szybko, bowiem już w najbliższą niedzielę, na własnym stadionie, podejmą oni beniaminka Fortuna 1 Ligi, GKS Bełchatów. 

Stomil Olsztyn - Sandecja Nowy Sącz 1-0 (1-0) Bramki: Szymon Sobczak 7'. Żółte kartki: Bartłomiej Niedziela - Maciej Korzym, Grzegorz Baran. 

Stomil: Piotr Skiba - Janusz Bucholc, Rafał Remisz, Jakub Mosakowski, Lukáš Kubáň - Artur Siemaszko (74' Koki Hinokio), Maciej Pałaszewski, Wiktor Biedrzycki, Grzegorz Lech, Mateusz Gancarczyk (19' Bartłomiej Niedziela) - Szymon Sobczak (64' Mateusz Cetnarski).

Sandecja: Daniel Bielica - Michal Piter-Bučko, Grzegorz Baran, Marcin Flis - Dominik Kun (64' Damian Chmiel), Radosław Kanach (82' Michał Walski), Thiago, Adrian Danek - Maciej Małkowski, Maciej Korzym, Mateusz Klichowicz (83' Bartłomiej Dudzic).

Sędziował: Konrad Kiełczewski  Widzów: 2 600.  (Biał) Fot. Kacper Kirklewski stok)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu