Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 lutego. Imieniny: Bettiny, Konrada, Mirosława
19/01/2018 - 19:25

"Spróbuję pobić swój rekord i powalczyć o nagrodę!" Matylda Kowal o Życiowej Dziesiątce

Matylda Kowal to najszybsza Polka, która od czasu wytyczenia nowej trasy Życiowej Dziesiątki (czyli od roku 2015) przebiegła 10 km z Krynicy do Muszyny. W 2016 roku uzyskała na niej czas 34 minuty 26 sekund. W tym roku chce poprawić ten wynik i zgarnąć pokaźną premię za Polski rekord trasy (10 tysięcy złotych), a w sprzyjających okolicznościach – powalczyć o zwycięstwo i kolejne 5 tysięcy.

– W Polsce rzadko kiedy można zarobić na bieganiu takie pieniądze. Nagrody są bardzo fajne i na pewno zachęcą wielu dobrych biegaczy i biegaczek – uważa olimpijka z Londynu i Rio, która na zgrupowaniu w Portugalii przygotowuje się do nowego sezonu.

– Mój wynik sprzed półtora roku nie jest jakoś bardzo wyśrubowany, osiągnęłam go na koniec sezonu, będąc już praktycznie w okresie roztrenowania – mówi rzeszowianka. – Ja zresztą rzadko biegam po ulicy, więc moje wyniki nie są imponujące – tłumaczy.

W tym roku głównym startem Matyldy Kowal będzie bieg na 3000 m z przeszkodami na Mistrzostwach Europy w Berlinie. – Trenuję w kadrze z nowym trenerem Jackiem Kostrzewą, mam całkiem nowy plan szkoleniowy i bardzo jestem ciekawa, jaki efekt dadzą nowe bodźce treningowe. W Berlinie chcę wejść do finału i powalczyć o coś więcej, więc szykuję najwyższą formę – zapowiada.

– Festiwal Biegowy w Krynicy jest niespełna miesiąc po mistrzostwach, nie powinno więc być problemu z utrzymaniem dyspozycji, która pozwoli rozprawić się z rekordem trasy – uśmiecha się Matylda.

We wrześniu w Krynicy chciałabym urwać z rekordu jakieś pół minuty i pierwszy raz w karierze złamać granicę 34 minut – snuje festiwalowe plany Matylda Kowal. Zdaje sobie jednak sprawę, że łatwo nie będzie. Nie tyle nawet o wynik, co o zwycięstwo. – W Polsce jest kilka zawodniczek, które potrafią bardzo szybko biegać, choćby Iza Trzaskalska czy nasze czołowe maratonki, dla których dycha to świetne przetarcie w treningu długodystansowym.

Iza Trzaskalska - przez Osakę do Berlina, a potem do Krynicy

– Na pewno jednak powalczę, bo będzie o co – mówi i dzieli się z nami uwagami o taktyce na Życiową Dziesiątkę. – Trasa z Krynicy do Muszyny jest specyficzna i trzeba ją bardzo mądrze pobiec. Zacząć spokojnie, pierwszą połowę dystansu, mocno w dół, pobiec nie za szybko, żeby się nie zakwasić i nie cierpieć na końcówce. Warto pilnować tempa nieco tylko (o kilka sekund) szybszego niż założona średnia. Wtedy w drugiej połowie trasy będzie można utrzymać prędkość, a nawet się rozpędzić, przyspieszyć i uzyskać bardzo dobry wynik.

Matylda Kowal zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt. – Podczas Festiwalu Biegowego jest często piękna, wręcz upalna pogoda. Warto więc skorzystać z napojów na punkcie nawadniania, napić się wody czy izotoniku, a nawet zjeść żel energetyczny. Można też mieć jakiś płyn ze sobą i łyknąć od czasu do czasu, by się nie odwodnić. Wtedy jest duża szansa, że na ostatnich kilkuset metrach nie zabraknie energii i nie doznamy efektu „odcięcia” – radzi Matylda Kowal.

Życiowa Dziesiątka to najchętniej wybierana konkurencja Festiwalu Biegowego w Krynicy. Już teraz, niespełna osiem miesięcy przed imprezą, zgłosiło się do niej ponad 800 osób, w tym prawie połowa kobiet. Zapisy trwają, obecna opłata startowa (50 pln) obowiązuje do końca maja.

rozmawiał Piotr Falkowski

zdj. archiwum, fb Matylda Kowal








Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2019

Miesięcznik "Sądeczanin" luty 2020