Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
27/08/2020 - 23:15

Zamek Zawiszy Czarnego w Rożnowie. Zapomniane ruiny

Zamek w Rożnowie, zwany inaczej Zamkiem Górnym kiedyś należał do jednego z największych rycerzy średniowiecznej Europy, dla Polaków będącego największym bohaterem Bitwy pod Grunwaldem, czyli do Zawiszy Czarnego. I choć dziś nieszczególnie zachęca do zwiedzania każdy Aktywny Sądeczanin powinien zobaczyć to, co z niego zostało.

To nasza kolejna propozycja w ramach przewodnika dla aktywnych seniorów, ale nie tylko, bo dla wszystkich Aktywnych Sądeczan.

Zawisza Czarny z Grabowa herbu Sulima. Nie ma dokładnych danych o dacie jego narodzin, wiadomo, że przyszedł na świat ok. 1370 roku. Zmarł służąc Zygmuntowi Luksemburskiemu podczas jego wyprawy przeciwko Turkom 12 czerwca 1428 roku pod Gołąbcem. Wedle części źródeł został pojmany przez dwóch janczarów, bo zamiast odpłynąć łodzią ze swoimi rycerzami, tak jak nakazał mu to Zygmunt Luksemburski, wrócił na pole bitwy. Jeden z janczarów miał mu obciąć jataganem podczas kłótni o to, czy pojmano rzeczywiście akurat Zawiszę.

Zobacz też: Zamek w Czchowie. Przyjedziesz, zakochasz się i zostaniesz cały dzień

Skupmy się teraz na jego zamku w Rożnowie. Pierwotnie na wzgórzu stała jedynie strażnica wzniesiona w XIII wieku przez ród Gryfitów. Natomiast gotycki zamek powstał w latach 1336-1370 prawdopodobnie z inicjatywy Piotra i Klemensa Rożena herbu Gryf. Bryła budowli była zbliżona do prostokąta o wymiarach 44 na 20 metrów. W 1409 roku jego właścicielem został Piotr Kurowski, który nabył też inne dobra w Gródku nad Dunajcem. W ręce Zawiszy Czarnego z Grabowa trafił w 1426 a dwa lata później, po śmierci rycerza, przeszedł w ręce jego potomków.

Zamek Zawiszy Czarnego w Rożnowie. Zapomniane ruiny

Teraz mała dygresja - wśród potomków syna Zawiszy Czarnego, Jana znajdziemy tak zacne postacie jak  hetman Stanisława Koniecpolski i znany z Potopu książę Bogusław Radziwiłł a dalej niemniej słynny mjr. Henryk Hubal Dobrzański.

W kolejnych wiekach właścicielami zamku był ród Wydżgów herbu Jastrzębiec, potem Tarnowskich, ale już w XVI wieku budowla zaczęła tracić na znaczeniu i popadać w ruinę a dziś pozostało z niego naprawdę niewiele. Jeszcze kilka lat temu ruiny należały do gminy Gródek nad Dunajcem, ale w 2014 roku odkupili go od samorządu Stadniccy, ostatni przedstawiciele jego spadkobierców. Transakcja opiewała na zaledwie 50 tys. zł. Potem pozostałości zamku przejął przedsiębiorca z Krakowa związany z rodem Stadnickich – Jerzy Meysztowicz a dzięki założonej przez Meysztowicza fundacji w 2015 roku ruszyły tu prace archeologiczne. Były plany by zamek częściowo zrekonstruować, połączyć z elementami nowoczesnej architektury i uczynić to miejsce prawdziwą atrakcją turystyczną. Wszystko rozbijało się o pozyskanie odpowiedniego wsparcia finansowego z Unii Europejskiej.

Zobacz też: Tu rezydowała sama królowa Bona. Zobaczcie Zamek Wiśnicz

Dziś nie dzieje się tu nic. Obejrzeć można jedynie fragmenty zachowanych murów i cudowny widok na Jezioro Rożnowskie. Usłyszeliśmy, że część wypoczywających w okolicy turystów przyjeżdża tu specjalnie oglądać zachód słońca.

Choć warto to miejsce zobaczyć, jako pamiątkę po niegdysiejszej świetności tych okolic, to może być problem żeby się tu dostać. Ruiny są przy drodze prowadzącej na zaporę, ale nie ma tu żadnego parkingu. Na prowizorycznym miejscu postojowym zmieści się jedynie jeden pojazd osobowy. Choć widać wydeptane ścieżki wprost na ruiny, to po deszczu są one śliskie i niebezpieczne. Między pozostałościami ścian jest rumowisko poprzerastane roślinnością, łatwo się potknąć. Trzeba być tu wyjątkowo ostrożnym a jeśli towarzyszą nam dzieci – nie spuszczać ich z oka. Na terenie zamku Górnego nie ma żadnych udogodnień - ławek do wypoczynku ani poręczy. 

Jak tu dojechać? W pobliżu nie ma żadnego przystanku autobusowego. Trzeba skorzystać z własnego auta. Do wyboru mamy aż trzy trasy widoczne na mapie. Rekomendujemy dojazd DK – 75, który zajmie nam ok. 40 minut. W Rożnowie musimy się kierować kierunkowskazami prowadzącymi na zaporę. Najpierw jednak warto zobaczyć opisaną już Beluardę w Rożnowie, zwaną inaczej Zamkiem Dolnym. 

W nas to miejsce wzbudziło przede wszystkim żal, bo przecież tyle zamków w okolicy przywracana jest do świetności: Tropsztyn, Czchów, zamek w Rytrze a o tym miejscu jakby świat zapomniał. A szkoda, bo już samo nazwisko Zawiszy Czarnego powinno mobilizować chociaż do zachowania tego, co pozostało.

Tradycyjnie też zapraszamy wszystkich seniorów od dzielenia się doświadczeniami i wspomnieniami z własnych wypraw, o typowanie miejsce gdzie wybrać się trzeba obowiązkowo i tych, których z różnych względów nie polecają. Informacje ze zdjęciami można przesyłać na adres [email protected] i korzystając z formularza dostępnego TUTAJ

Projekt dofinansowany ze środków Programu Rządowego na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020  

ES [email protected] Fot.: ES / TEK / Google Maps

Zamek Zawiszy Czarnego w Rożnowie. Zapomniane ruiny




Zamek w Rożnowie, zwany inaczej Zamkiem Górnym kiedyś należał do jednego z największych rycerzy średniowiecznej Europy, dla Polaków będącego największym bohaterem Bitwy pod Grunwaldem, czyli do Zawiszy Czarnego. I choć dziś nieszczególnie zachęca do zwiedzania każdy Aktywny Sądeczanin powinien zobaczyć to, co z niego zostało.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe