Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 28 października. Imieniny: Narcyza, Serafina, Wioletty
18/12/2017 - 19:55

Katarzyna Pasiut: Pomaganie to nie praca, ale powołanie

W akcję Serce-Sercu włączyli się wolontariusze z kilkudziesięciu szkół. Nad ich praca czuwali wyznaczeni specjalnie na tę okazję koordynatorzy. O swojej pasji i zaangażowaniu w pomoc charytatywną opowie Katarzyna Pasiut- koordynator wolontariuszy I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu.

Czy uważa Pani, że pomoc osobą ubogim jest ważna ?

- Uważam, że zawsze warto jest pomagać ludziom będących w trudnej sytuacji materialnej. Charakterystyczna jest pomoc w okresie przedświątecznym, czyli zbiórki na paczki z produktami żywnościowymi i środkami czystości. Taka forma wsparcia jest bardzo ważna w tym okresie wzmożonych wydatków dla rodzin uboższych. Uważam że nie tylko warto, ale przede wszystkim trzeba pomagać, bo osób, które potrzebują naszego wsparcia jest wiele, dlatego też nasza szkoła od lat pomaga w różnych tego typu akcjach (akcja „Serce- sercu”- przypis autora).

Jak długo jest Pani zaangażowana w akcję „Serce- sercu”?

- Zajmuję się koordynowaniem wolontariuszy od momentu powstania akcji „Serce- sercu”. Przez lata byłam zaangażowana w działalność na rzecz Caritas. Czemu? Bo sprawia mi to ogromną przyjemność, a pomagając innym, można im dać najpiękniejszy prezent- samych siebie.

 Ilu wolontariuszy udało się Pani zaangażowanych w akcję w tym roku ?

Młodzież jest bardzo chętna do pomocy charytatywnej, co bardzo cieszy. W tym roku z naszej szkoły jest zaangażowanych w akcję ok. 60 osób. Wolontariusze najczęściej zgłaszają się sami. Kiedy dowiadują się o akcji od znajomych, którzy już się zapisali lub też przeczytają o niej z wywieszonych na gazetkach szkolnych ogłoszeń, chcą pomagać. Działania charytatywne to jednak nie tylko przyjemność, ale także praca, dlatego dobra organizacja bardzo pomaga i jest nieodłącznym elementem zarządzania taką liczbą uczniów. Nasi młodzi Sądeczanie, najczęściej spędzają przy koszyku, oznaczonym logo akcji, ok. 5 godzin i zbierają datki w postaci rzeczowej od klientów sklepów.

Czy akcja „Serce- sercu” niesie pomoc ubogim?

Uważam, że akcja bardzo pomaga osobą ubogim. Widok zebranych produktów zapiera dech w piersi. Darczyńcy są bardzo chętni do dzielenia się zakupionymi towarami, które później komponujemy w paczki świąteczne. Co więcej często padają pytania o to co zakupić, co jest potrzebne. Akcja „Serce-Sercu” jest już rozpoznawalna wśród Sądeczan, co doskonale świadczy o jej skuteczności. Bardzo cieszy mnie także fakt, iż uczniowie, którzy wspierają akcję także mogą mieć swój udział w wyborze kilku rodzin, do których trafią paczki. Bardzo ich to cieszy i motywuje do działania, bo dzięki temu mogą na własne oczy zobaczyć efekty swoich działań.

Rozmawiali wolontariusze z Dziennikarskiego Koła Naukowego
 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)