Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
30/10/2021 - 15:20

„Same zakazy nic nie dają”. Wiceminister Siarka o kopciuchach i walce ze smogiem

- Ważne jest zrozumienie tego problemu na poziomie lokalnym i nie chodzi tutaj o same kontrole i zakazy. Można stosować sankcje, ale dopiero wobec tych, którzy na końcu nie będą chcieli dostosować się do zmian. Najpierw musimy ludziom zaproponować różne możliwości zaopatrzenia w ciepło – mówi wiceminister klimatu i środowiska w rozmowie z „Sądeczaninem”.

Więcej w temacie smogu na Sądecczyźnie: Ładne i ekologiczne. Łabowa zmodernizowała budynki, żeby walczyć ze smogiem

O wymianę kopciuchów, rosnące ceny gazu i obawy związane z przyszłością zapytaliśmy wiceministra klimatu i środowiska, Edwarda Siarkę.

Patrząc na to, co aktualnie dzieje się na rynku ciepła w Polsce, jak pan myśli, czym będziemy ogrzewać domy za 10 lat?
Polska zobowiązała się redukować niską emisję i dążyć do neutralności klimatycznej do 2050 roku. Jako kraj zobowiązaliśmy się do zwiększania wykorzystywania odnawialnych źródeł energii w sektorze ciepłownictwa o 1,1 procent rocznie do 2030 roku. Obecnie w Polsce 76 procent wytworzonego ciepła to ciepłownictwo niesystemowe, czyli indywidualne. W tej liczbie 20 procent ciepła wytwarzane jest z OZE (Odnawialne Źródła Energii – przyp. red.).

W województwie małopolskim mamy ustawę antysmogową, która na nowo musi być przemyślana. Jest kilka elementów w tej uchwale, które nie uwzględniają obecnej sytuacji na rynku ciepłowniczym. Od początku miałem bardzo duże zastrzeżenia co do jej treści. Zapisy uchwały nie pozwalają nam właściwie wykorzystywać własnych zasobów energetycznych, czyli biomasy, w tym biomasy leśnej. W dyskusji nad uchwałą antysmogową zapomniano, że biomasa drzewna jest surowcem ekologicznym i odnawialnym.

Na ten moment nie ma innej alternatywy niż korzystanie z biomasy w miejscach, gdzie nie ma sieci gazowych. Jest wiele obszarów, gdzie gaz w najbliższych latach nie zostanie doprowadzony, dlatego jesteśmy skazani na biomasę. Zatem na poziomie województwa i każdej gminy będzie wymagana dyskusja i wykorzystanie różnych doświadczeń, możliwości i pomysłów rozbudowy lokalnego ciepłownictwa. Myślę, że za 10 lat będziemy mogli powiedzieć, że te sprawy zostały uporządkowane.

Co do samorządów, to jakie działania powinny one podejmować, żeby poprawić jakość powietrza?
Gminy stoją właśnie przed dużym wyzwaniem i tylko od pogłębionej dyskusji będzie zależało czy uporamy się z niską emisją czy nie. Same zakazy nic nie dają. Ludzie muszą mieć propozycje, a w ślad za tym powinny iść programy, które dofinansują realizację takich projektów jak chociażby wymiana kopciuchów.

A jak w naszym kraju postępuje ta wymiana?
Z punktu widzenia ministerstwa wymiana idzie nieźle, ale proszę zwrócić uwagę jaka jest skala problemu. Ten program wyliczony na nieco ponad 100 miliardów złotych. Dzisiaj środki, które zostały uruchomione z Narodowego Funduszu w ramach programu „Czyste powietrze” wynoszą między 5 a 6 miliardów. Proszę zobaczyć, jak wiele jeszcze nas czeka w tej kwestii do zrobienia.

Wymiana pieców, docieplenia budynków czy wymiana stolarki okiennej – to są rzeczy, których nie da się zrobić skokowo w ciągu roku czy dwóch. To jest pewien proces i z tego powinniśmy sobie zdawać sprawę, realizując program wymiany pieców.

Czy ludzi trzeba jeszcze przekonywać, że wymiana kopciuchów na bardziej ekologiczne źródło ciepła jest ważna?
Pod względem edukacyjnym myślę, że nie mamy dziś problemu, żeby ludzi przekonać do wymiany pieców. Ważne jest, aby „zielone” paliwo teraz nie drożało. Ważna jest też stabilność prawa. Obecne zawirowania, które mamy na rynku gazu też nie sprzyjają wymianie. Obserwuję w lokalnych społecznościach, że tam gdzie nawet jest możliwość podłączenia się do gazu, ludzie nabrali ostrożności co do zmiany źródła ogrzewania. Z tym problemem muszą być powiązane różne programy wsparcia dla osób, których nie stać w tej chwili na pokrycie wszystkich kosztów.

Jakie na przykład?
Przygotowujemy teraz w ministerstwie klimatu i środowiska program wsparcia dla osób, które są najbardziej narażone na wzrost cen. To wsparcie będzie zależało od dochodów na jedną osobę w rodzinie. W budżecie Państwa na kolejny rok przewidziano wsparcie dla rodzin ubogich energetycznie w wysokości 1,5 miliarda złotych. Z tego wsparcia skorzysta 2,5 miliona polskich rodzin. Natomiast w programie „Czyste powietrze” dla rodzin o najniższych dochodach zapewnimy wsparcie przy wymianie pieców do 90 procent.

Czyli przyszłość będzie lepsza i młodzi ludzie nie mają się czego obawiać?
Obawa o przyszłość zawsze jest, ale Polska ma na tym polu naprawdę duże sukcesy, wbrew krytykom, czy temu co słyszy się w ruchach antysmogowych. Niektóre osoby zwracają uwagę, że problem zanieczyszczenia powietrza rozwiązywany jest zbyt powoli. Zgoda, ale musimy pamiętać, że to jest proces, który jeszcze trochę potrwa.

Ważne jest zrozumienie tego problemu na poziomie lokalnym i nie chodzi tutaj o same kontrole i zakazy. Można stosować sankcje, ale dopiero wobec tych, którzy na końcu nie będą chcieli dostosować się do zmian. Najpierw musimy ludziom zaproponować różne możliwości zaopatrzenia w ciepło. Jedni będą ogrzewać zrębkami, drudzy pelletem, trzeci gazem, a jeszcze inni pompą ciepła, czerpiącą energię z fotowoltaiki. Jest dużo możliwości - systemy te są coraz tańsze i coraz bardziej dostępne.

Rozmawiała Sylwia Siwulska







Dziękujemy za przesłanie błędu