Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 19 października. Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
13/09/2019 - 07:50

Rozmowa dnia: kto i kiedy oderwał gminę Iwkowa od Sądecczyzny?

Przepiękne tereny na krańcach Pogórza, położone w kotlinie, wzdłuż rzeki Bela i Białka, otoczone pasmem górskim. To miejsce wymarzone do rekreacji i turystyki. Tak jest u naszych sąsiadów zza miedzy, w Iwkowej, która choć należy do powiatu brzeskiego, jest silnie związana z Sądecczyzną. My mamy śliwowicę łącką, oni mają swoje suszone śliwki. Słyną też z ogólnopolskiego rekordu w lepieniu i gotowaniu pierogów ze śliwkowym nadzieniem. Teraz zamierzają zdobyć rekord Guinnessa!

Ponieważ są naszymi bliskim sąsiadami, to też wielu mieszkańców Sądecczyzny chętnie do Iwkowej jeździ. To przepiękne tereny na krańcach Pogórza, wymarzone do rekreacji i turystyki – mówi o swojej gminie wójt Bogusław Kamiński. Ten turystyczny ruch odbywa się w obydwie strony.

- Sądeczanie przyjeżdżają do Iwkowej i Iwkowa przyjeżdża do Nowego Sącza. Wszystkie zakupy robimy w Sączu, dzieci z Iwkowej często chodzą do sądeckich szkól. Relacje ludzkie nie znają granic – dodaje samorządowiec.

- Iwkowa położna jest na granicy Pogórza Rożnowskiego i Beskidu Wyspowego, które łączy Kotlina Iwkowska. To sprawia, że nasza gmina jest atrakcyjna i  prężnie rozwija się turystyka.  Naszym ostatnim hitem jest wieża widokowa na Szpilówce, skąd można zobaczyć cały Beskid Sądecki i Beskid Wyspowy. Widać też Kotlinę Sandomierską, Kraków, Tarnów a  nawet Babią Górę. Można też uprawiać turystykę pieszą, bo mamy piękne szlaki i turystykę konną, bo mamy stadninę.

Tak jak Sądecczyzna, Iwkowa ma bogate tradycje sadownicze, które sięgają XVI wieku. Słynne na całą Polskę są susorki iwkowskie, regionalna odmiana suszu owocowego śliwy domowej, jabłoni i gruszy, cięta w plastry. Jak zawsze we wrześniu, mieszkańcy gminy szykują się do Święta Suszonej śliwki. Podczas imprezy, już w najbliższą niedzielę, odbędzie się próba bicia rekordu Guinnessa w lepieniu i gotowaniu śliwkowych pierogów podczas jednej godziny.

Ile pierogów trzeba ulepić, żeby podołać takiemu wyzwaniu? Dlaczego Iwkowa jest kawałkiem Sądecczyzny na wygnaniu? Na te i inne pytania w rozmowie z „Sądeczaninem” odpowiada Bogusław Kamiński.  

[email protected] fot

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu