Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
02/12/2019 - 07:15

Rok samorządu. Dlaczego starosta Kwiatkowski nie idzie w polityczne przepychanki

- Skupiamy się na sprawach merytorycznych, a nie na przepychankach politycznych, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Dlatego właśnie sesje przebiegają u nas sprawnie i merytorycznie, ocenia swój rok pracy w powiatowym samorządzie starosta nowosądecki Marek Kwiatkowski. Które z wyborczych obietnic już zrealizował, a z czym sobie nie poradził?

Właśnie mija rok od wyborów samorządowych. To okazja do pierwszych podsumowań. Z czym pan sobie jeszcze nie poradził, co okazało się najtrudniejsze?
-To nie jest sprawa obecnego zarządu, ale wciąż nie zakończyła się kwestia wypłaty ewentualnego odszkodowania dla firmy, która rozpoczęła budowę hali sportowej przy liceum ogólnokształcącym w Grybowie. Trwa procedura sądowa. Chodzi o kwotę około 2,9 miliona złotych.

Które z wyborczych obietnic już udało się zrealizować?
Prawdę powiedziawszy, to ja nic nie obiecywałem (uśmiech). A pomimo tego ciężko pracujemy, aby poprawić jakość życia mieszkańców powiatu nowosądeckiego. Liczby mówią za nas: w mijającym roku pozyskaliśmy z Funduszu Dróg Samorządowych ponad 14 milionów złotych, z puli na usuwanie skutków klęsk żywiołowych – ponad 5 milionów złotych. Budowa chodników kosztowała nas 3 miliony złotych – w przyszłym roku planujemy na ten cel 5 milionów złotych.

To tylko niektóre z wielu inwestycji. Wspomnę jeszcze o pozyskaniu pieniędzy na trzy karetki dla Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, co jest ewenementem na skalę kraju, a także, dzięki wdrożeniu planu naprawczego – wyprowadziliśmy na prostą sytuację w pogotowiu. To wszystko kosztuje sporo pracy. Nie ma co obiecywać – trzeba po prostu codziennie pracować, tak jak robi to każdy z odpowiedzialnych ludzi – niezależnie od tego, czym się zajmuje. Inwestujemy również w poprawę bazy sportowej przy naszych szkołach. W ostatnim czasie oddaliśmy halę przy liceum ogólnokształcącym w Starym Sączu i boisko przy Zespole Szkół w Nawojowej. Pozyskaliśmy na to dofinansowanie w wysokości ponad 2,6 miliona złotych.

W planach jest budowa hali sportowej ze strzelnicą przy Zespole Szkół w Marcinkowicach. Stało się to możliwe po uzyskaniu przez nas decyzji odnośnie nieruchomości w Marcinkowicach, do których było prywatne roszczenie. Dzięki temu możemy przystąpić do sprzedaży działek budowlanych. Ich sprzedaż sfinansuje nam część planowanej inwestycji sportowej. Ale to nie wszystko – uczniowie naszych szkół mogą także korzystać z bogatej oferty bezpłatnych kursów zawodowych.

Zarząd województwa małopolskiego wybrał do dofinansowania nasz projekt.  Jego celem jest zwiększenie szans na zatrudnienie 1050 uczniów szkół powiatu nowosądeckiego prowadzących kształcenie zawodowe, dzięki poprawie efektywności kształcenia zawodowego, realizowanego we współpracy z pracodawcami. W ramach projektu realizowane będą kursy, między innymi na prawo jazdy kat. B, szkolenia zawodowe, praktyki i staże dla uczniów, doradztwo edukacyjno-zawodowe, pomoc stypendialna dla uczniów szczególnie uzdolnionych; szkolenia i studia podyplomowe dla nauczycieli, zakup doposażenia pracowni szkolnych za kwotę ponad 800 tysięcy złotych.

Wartość całego projektu to 8,2 miliona złotych, a dofinansowanie wynosi 90 proc.! Otrzymaliśmy też umowę na dofinansowanie projektu „Małopolska chmura edukacyjna w szkołach powiatu nowosądeckiego” w ramach którego uczniowie będą brali udział w dodatkowych zajęciach pozalekcyjnych realizowanych przy wykorzystaniu nowoczesnych technik informacyjno-komunikacyjnych. Wartość projektu to ponad 309 tysięcy złotych, a wysokość dofinansowania wynosi 95 proc.

Jakie są pańskie priorytety na najbliższe cztery lata? Czy zmieniły się wobec pierwotnych założeń?
-Podobnie jak w tym roku, chcemy nadal inwestować w remonty dróg, budowę chodników, poprawę bezpieczeństwa, ulepszać bazę edukacyjną i sportową dla młodzieży, a także pielęgnować bogatą kulturę i tradycje regionalne Sądecczyzny. To rzeczy ważna dla mieszkańców i często właśnie o tym z nimi rozmawiam.

Wspieramy i będziemy wspierać służby odpowiadające za bezpieczeństwo, będziemy doceniamy finansowo zdolnych uczniów, sportowców i członków zespołów regionalnych, przekazywać dofinansowanie dla inicjatyw tworzonych przez organizacje pozarządowe. Będziemy robić to, co do nas należy. A jeśli uda nam się, podobnie jak w mijającym roku, pozyskać środki zewnętrzne – zrealizujemy dodatkowe inwestycje, na czym na pewno skorzystają mieszkańcy Powiatu.

Jak pan ocenia współpracę z radnymi?
-Współpraca układa się bardzo dobrze. Trudne tematy są omawiane podczas posiedzeń komisji, więc podczas sesji nie ma już potrzeby na długotrwałe dyskusje. Ponadto, skupiamy się na sprawach merytorycznych, a nie na przepychankach politycznych, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Dlatego właśnie sesje przebiegają u nas sprawnie i merytorycznie.

Czy mając doświadczenia tego roku podjąłby pan ponownie decyzję o starcie w wyborach?
- Tak. Ten rok pokazał, że jeśli się pracuje i zabiega o dodatkowe pieniądze u wojewody, marszałka i w ministerstwach – można iść szybko do przodu, rozwijać się i otrzymywać wsparcie. Warto było podjąć się tej pracy i zobaczyć jej efekty. Dziękuję pracownikom, dyrektorom wydziałów i jednostek, a także radnym i Zarządowi Powiatu, że w pracy najważniejszy jest dla nich rozwój Powiatu Nowosądeckiego i co za tym idzie – poprawa jakości życia mieszkańców.

[email protected]  fot. archiwum

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu