Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 27 lutego. Imieniny: Gabrieli, Liwii, Leonarda
17/06/2012 - 06:55

Reśko: Jestem agentem pozytywnych zmian w Krynicy-Zdroju

Rozmowa z Dariuszem Reśko, burmistrzem Krynicy-Zdroju – gminy, która zwyciężyła w rankingu Ocena Aktywności Gmin Sądecczyzny 2011.
Po raz trzeci z rzędu Krynica-Zdrój zwycięża w rankingu. To chyba duża satysfakcja dla burmistrza?
- Cieszę się tym bardziej, że po raz pierwszy oceniany był cały rok moich rządów. Jest to duży sukces dla gminy i czuję osobiście ogromną satysfakcję. W ubiegłym roku spotkałem się z zarzutem, że wygrana Krynicy nie jest moją zasługą. Nie moją winą jest, że kalendarz wyborczy był tak ułożony, a nie inaczej i władze w niektórych gminach w 2010 roku się zmieniły. Jestem agentem pozytywnych zmian w Krynicy-Zdroju.
Odbiera Pan tą wygraną jako jedynie osobisty sukces?
- Nigdy. Ja zawsze gram zespołowo. Pierwsze miejsce gminy to zasługa wielu osób, radnych, urzędników, mieszkańców i przedsiębiorców. Chciałbym podkreślić, że w urzędzie mam coraz lepszy zespół pracowniczy, który jak widać przynosi efekty. Powiem nieskromnie, bo wiem, że może to zostać uznane za bufonadę, ale trudno nie mówić tu o faktach. Wiele środków finansowych, które zdecydowały, że gmina zajęła wysokie miejsce w rankingu, to moje działania. Mówiąc kolokwialnie, za pieniędzmi jeżdżę sam.
Na różnych forach internetowych można znaleźć komentarze krytykujące Pańskie rządy. Wygrana w rankingu może być chyba kolejnym argumentem przeciwko negatywnym opiniom?
- Gdybym nawet Krynicę na złoto pomalował, to i tak znajdą się osoby, którym się to nie spodoba. Taka specyfika sprawowanej przez mnie funkcji. Ale ja jestem odporny na tego typu ataki internetowe. Wiem, że negatywne komentarze piszą tchórzliwi frustraci, którzy boją się ujawnić swojego imienia i nazwiska, którym nic w życiu się nie udało i są chorzy z nienawiści. Cokolwiek bym nie zrobił, dla nich zawsze będzie źle. Korzystając z okazji chciałbym ich serdecznie pozdrowić. Współczuję im takiego negatywnego samopoczucia i życzę im, aby kiedyś do czegoś w życiu doszli.
Podczas uroczystej gali Zygmunt Berdychowski powiedział: „Toniemy w powodzi różnego rodzaju rankingów”. Czy ranking przeprowadzony przez Fundację Sądecką i Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Nowym Sączu jest szczególnym wyróżnieniem? Przecież jest wiele innych, ogólnopolskich rankingów, w których sądeckie gminy zajmują dość wysokie miejsca.
- Ja ten ranking traktuję bardzo poważnie ze względu na jego autorów. Metodologia została opracowana przez zespół wybitnych ekspertów. Mówię tu o profesorze Tadeuszu Kudłaczu, o doktorze Marku Reichlu. Musimy jednak pamiętać, że takie rankingi tworzone są też dla różnych potrzeb i bardzo trudno dokonać ich zobiektywizowanej oceny. Tutaj brane pod uwagę są przede wszystkim wskaźniki finansowe i budżetowe, co pozwala na duży obiektywizm w ocenie poszczególnych gmin. Mnie w tym rankingu brakuje oceny sfery inwestycji prywatnych. Ja zawsze podkreślam, że nasze miasta rozwijają się i powinny rozwijać się poprzez kapitał prywatny.
Co więc zadecydowało o kolejnym, trzecim z rzędu zwycięstwie w rankingu miasta i gminy uzdrowiskowej?
- Profil miasta i charakterystyka gminy Krynica-Zdrój predysponują ją do zajmowania w tym rankingu wysokich miejsc. Ale chciałbym zwrócić uwagę, że podobny profil gospodarczy ma Muszyna, czy Piwniczna-Zdrój, więc nie do końca jest tak, że Krynica zawsze będzie wygrywać. Fakt, że uzdrowisko, którym kieruję jest tak wysoko w rankingu, to konsekwencja ciężkiej, codziennej pracy mojej, radnych i urzędników. Do tego profil gospodarczy – mamy dość dużą bazę podatkową, w postaci przedsiębiorców prowadzących hotele i innego typu usługi turystyczne. To oni generują znaczące wpływy do gminnego budżetu. Same podatki są dość wysokie, co związane jest z tym, że nie otrzymujemy od państwa subwencji równoważących. Tego tzw. „janosikowego”. Myślę, że miejsce w tym rankingu jest wypadkową trzech głównych czynników: profilu gminy, jakości administracji publicznej i zarządzaniem gminą. Do tego dodać można makro- i mikroekonomiczne czynniki zewnętrzne. Liczę, że Krynica w kolejnych latach będzie zajmować wysokie miejsca, choć nie mam pewności, czy utrzymamy pierwsze miejsce.
Czarnowidztwo?
- Realizm. Kończy się okres programowania unijnego. Za chwilę się okaże, że pieniędzy unijnych po prostu nie ma. Gminy będą skazane wyłącznie na własne dochody i ewentualnie na jakieś mikrodotacje pochodzące z innych źródeł. Myślę, że wszyscy zauważymy w kolejnych latach lekki kryzys. Będzie z pewnością mniej inwestycji. Nie tylko samorządowcy ale także mieszkańcy Sądecczyzny.
Co oprócz satysfakcji daje wygrana w rankingu?
- To wyróżnienie to też promocja dla miasta i gminy. Szczególnie pod względem gospodarczym. Tego typu ranking pokazuje gminę w dobrym świetle i daje szansę na pozyskanie inwestorów.

Partnerem rankingu Ocena Aktywności Gmin Sądecczyzny 2011 jest Województwo Małopolskie.

Rozmawiała: Alicja Fałek
Fot. (JEC)







Dziękujemy za przesłanie błędu