Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 11 kwietnia. Imieniny: Filipa, Izoldy, Leona
27/03/2021 - 07:20

Nadzywczajni: Agnieszka Brzeska o pomocnej dłoni, radości i rehabilitacji męża

Sądeczanie dobrze znają rodzinę państwa Brzeskich z Rytra, a zwłaszcza sportowca Tomasza Brzeskiego. Plany pana Tomasza pokrzyżował poważny wypadek, któremu uległ podczas zawodów kilka lat temu. Od tej pory życie rodziny zupełnie się zmieniło, a pani Agnieszka Brzeska musiała walczyć o życie męża, a później jego rehabilitację. Mimo wszystkich trudności i zawirowań życia jest osobą, która promienieje pozytywną energią. Sądeczanie postanowili zgłosić ją do naszej akcji "Nadzwyczajni".

Agnieszka Brzeska, Tomasz Brzeski

- Nie tylko w Nowym Sączu, ale w całej Małopolsce znana jest osoba Tomka Brzeskiego. Kto nie zachwycał się jego osiągnięciami sportowymi czy nie przyprowadzał dzieci na lekcje pływania, z pewnością współczuł mu po wypadku i trzymał kciuki za jego powrót do zdrowia. Osobą, która w każdej z tych wymienionych sytuacji była obok niego, jest jego żona Agnieszka - czytamy w kolejnym zgłoszeniu do "Nadzywczajnych", które dotarło do naszej redakcji.

Agnieszka Brzeska jest skromną i silną, choć wrażliwą kobietą. Swoim zaangażowaniem w walkę o życie męża nauczyła sądeczan, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach nie warto się poddawać. Zaraża wszystkich pozytywną energią i przekonaniem, że trzeba cieszyć się każdym dniem. Jej osoba inspiruje wszystkich, którzy kiedykolwiek znaleźli się w sytuacji pozornie bez wyjścia.

Pani Agnieszka logistycznie ogarnia cały dom, w którego centrum są sportowe zainteresowania trzech córek. Chociaż aktywne życie rodziców było dla nich niewątpliwie dużą inspiracją, każda z dziewczyn poszła swoją drogą i odnalazła dyscyplinę sportu, w której czuje się najlepiej. Sportowe życie rodziny Brzeskich spina w jedną całość właśnie pani Agnieszka.

- W rodzinie każdy musi się czuć zauważony, wszyscy muszą się czuć docenieni, żeby mogli się rozwijać - mówi pani Agnieszka. - Każdy z nas jest elementem, który dodaje energii, kiedy ten akumulator słabnie. Czasem nasza siła tkwi w innych i tak samo jest w życiu. To nie jest tak, że nie mamy siły na to, żeby sobie poradzić, musimy tylko zaufać ludziom wokół nas, którzy chcą pomóc.

Straszny wypadek, który zmienił całe życie sportowca z Rytra i jego rodziny miał miejsce w 2017 roku. Od tego czasu Tomasz Brzeski przeszedł trudną drogę, aby stanąć na nogi. Wielu sądeczan zaangażowało się w walkę o jego życie. Teraz sportowiec czuje się dość dobrze, chociaż wciąż wymaga ciągłej rehabilitacji. Mimo trudnych sytuacji pani Agnieszka wciąż z uśmiechem patrzy w przyszłość. Skąd czerpie tyle pozytywnej energii?

- Nie wiem, chyba z góry... - odpowiada. - Po prostu ufam, że taka ma być nasza droga, nic nie dzieje się bez powodu. Trzeba dostrzec wokół siebie tę opatrzność i dostrzec też innych ludzi, którzy bardzo chcą pomagać, bo samemu jest trudno walczyć. Są wśród nas osoby, które mają dużo energii i zapału, żeby pomagać. Tylko trzeba pamiętać, żeby tej pomocnej dłoni nie odrzucać, nie zamykać się w sobie.

Poznaj wszystkich „Nadzwyczajnych” Sądeczan:
Gabriela Michalik, anioł stróż ze Szlachetnej Paczki
Wiktor Percz, kierowca autobusu, który walczył ze śmiercią
Arletta Batkowska: nie warto kalkulować, trzeba działać
Zieleniak, gdzie towary i życzliwość leżą na jednej półce
Alina Tymczyszyn co podaje dalej czerwoną nitkę krwiodawstwa
Barbara Bodziony: starsi i dzieci potrzebują tego samego
Danuta Binko: o uczniach wśród gwiazd i fascynacji nieboskłonem
Sławomir Szczerkowski o tym, czemu mundur robi na młodych wrażenie

Dziękujemy naszym czytelnikom za wszystkie zgłoszenia. Dowiedz się więcej na temat akcji „Nadzwyczajni”, zgłoś swojego kandydata i zainspiruj innych dobrem.(s.siwulska@sadeczanin.info, fot. Agnieszka Brzeska archiwum prywatne)







Dziękujemy za przesłanie błędu