Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 11 grudnia. Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara
27/06/2017 - 13:15

Kiedy dziecko ma problem, to cała rodzina ma problem

Sprawa brutalnego pobicia nastolatki przez jej koleżanki, która miała miejsce przed gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie, bulwersuje, ale i zmusza do zadania sobie szeregu pytań. Skąd u młodych ludzi taka agresja? Dlaczego świadkowie zdarzenia nie zareagowali? Gdzie tkwi problem takiego zachowania. O tym wszystkich rozmawiamy z Ewą Cebulą – specjalistą pracy z rodziną w Sądeckim Ośrodku Interwencji Kryzysowej oraz psycholog Katarzyną Pazgan.

Jak to się dzieje, że młode dziewczyny, mogą być tak brutalne. Skąd taka agresja?

Ewa Cebula: Współczesne życie pełne jest sytuacji, z którymi młodzi ludzie po prostu sobie nie radzą. Są zagubieni i często pozostawieni sami sobie, bo rodzice pracują, a szkoła ma tyle zadań do wykonania, że nie jest w stanie zapanować nad zachowaniem swoich uczniów poza murami placówki. Młodzi ludzie szukają prostych rozwiązań, wskazówek jak żyć, jak sprawić, by ich życie, często tylko pozornie, ale było piękniejsze. Brak akceptacji ze strony rówieśników, presja otoczenia, niestety powodują, że podejmują się zachowań ryzykownych, których skutki mogą być nieodwracalne. Takim przykładem jest właśnie agresja kierowana w stosunku do kolegów. Poza tym używki, które niejednokrotnie są przyczyną tych różnych negatywnych zachowań. Do tego dochodzi uzależnienie od Internetu, gier komputerowych. Dużo się teraz mówi o sponsoringu, a nawet prostytucji zwłaszcza wśród dziewcząt. Z tymi problemami spotykamy się w Ośrodku na co dzień. Biorąc pod uwagę te oraz wiele innych niebezpieczeństw, które wywierają piętno na psychikę współczesnej młodzieży, każdy z nas musi sobie uświadomić jak wielkie znaczenie ma profilaktyka.  Wszystkich zagrożeń nie da się wyeliminować, ale można i trzeba je ograniczać.

Tym pierwszym środowiskiem profilaktyki jest rodzina. Czy są jakieś symptomy w zachowaniu dziecka, które powinny zaniepokoić rodzica?

Ewa Cebula: W SOIK-u organizujemy specjalne spotkania profilaktyczne kierowanie do uczniów. I przy każdym z nich rodzice są informowani, gdzie mogą się zgłaszać, jeżeli tylko zauważą jakieś zmiany w zachowaniu dzieci.

Katarzyna Pazgan: Podczas tych spotkań dzieciaki dostają od nas materiały informacyjne, odsyłamy do naszej strony internetowej. Z tego śmiało mogą skorzystać rodzice, dzięki czemu wiedzą co powinno ich zaniepokoić, i gdzie potem szukać pomocy. Program profilaktyczny kierowany do uczniów przez SOIK to „Odpowiedzialnie w dorosłość”. Podczas zajęć, oprócz tematu wiodącego, przedstawiamy także działalność ośrodka, informujemy – tak po ludzku, z jakimi problemami można się do nas zgłaszać, że można przyjść anonimowo. To daje poczucie bezpieczeństwa. Niestety w szkołach dzieci nie do końca ufają pedagogom, bo oni maja potem obowiązek poinformowania rodziców. U nas, jeśli mamy pracować z osobą nieletnią, potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego, nie mniej jednak, gdy młody człowiek zgłasza problem możemy zaproponować rodzicowi współpracę. Pamiętać należy, że jeśli dziecko ma problem, to cała rodzina ma problem.

Ewa Cebula: Staramy się wspierać szkołę i rodziców, dlatego opracowaliśmy te zajęcia profilaktyczne. Możemy naprowadzić młodzież i rodziców jakie umiejętności powinien wykształcić młody człowiek aby umieć się odnaleźć w tym świecie. W świecie trudnym, bo tych zagrożeń jest wiele. Program profilaktyczny proponowany przez SOIK podzielony jest na dwa etapy. Pierwszy jest skierowany do uczniów gimnazjum, a w związku ze zmianą oświaty, będzie dostępny dla uczniów dwóch ostatnich klas szkoły podstawowej, drugi zaś do młodzieży szkół średnich. Każdy z tych etapów podzielony jest na cztery spotkania, na których podejmowana jest tematyka dotycząca kwestii readaptacji społecznej, uzależnień , agresji orz kryzysów z jakimi mogą spotkać się młodzi ludzie.

Dlaczego zajęcia odbywają się w Ośrodku, a nie w szkole?

Katarzyna Pazgan: Każde ze spotkań  prowadzi inna osoba. Dzięki temu młodzież poznaje wszystkich specjalistów, na których mogłaby trafić gdyby zaszła taka potrzeba.

Ewa Cebula: Wynika to także  z tego, że mamy możliwość zapoznania ich ze strukturą Ośrodka. Młodzi na własne oczą mogą zobaczyć hostel  dla ofiar przemocy, dział opieki nad osobami nietrzeźwymi, czy świetlicę dla bezdomnych. Tego nie jesteśmy w stanie przekazać słowami, ale możemy pokazać.

Katarzyna Pazgan: Gimnazjaliści przyjeżdżają na zajęcia na godzinę. Prowadzący ma swoją prezentację. To trochę część wykładowa, trochę dyskusyjna. Dla liceów mamy warsztaty i one trwają dwie godziny.

Z jakimi problemami zgłaszają się młodzi ludzie do Sądeckiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej?

Ewa Cebula: Kwestia uzależnień i eksperymentowania z różnymi środkami. Z jednej strony to ogromny problem, ale na szczęście młodzi szukają pomocy. Czasami przychodzą z rodzicami, czasami sami, choć w przypadku osoby niepełnoletniej potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego. Dużym problemem jest przemoc rówieśnicza, nękanie na portalach społecznościowych. To wszystko się dzieje, ale jakby nikt z nas nie bierze pod uwagę, ze to może dotyczyć nas.

Katarzyna Pazgan: Nowym zjawiskiem, który się właśnie zaczyna, jest „seksting”, czyli publikowanie swoich nagich zdjęć  na portalach społecznościowych. Fotka błyskawicznie rozprzestrzenia się po Internecie, a potem wynikają z tego prawdziwe dramaty. To zjawisko pojawia się już w gimnazjach.  

Co może zrobić rodzic, kiedy jego dziecko jest sprawcą agresji, czy na przykład nękania kolegi?

Ewa Cebula: Trzeba szukać pomocy specjalisty. Każdy kto zgłosi się do nas otrzyma wsparcie psychologiczne. Rodzicem możemy pokierować: jak sobie radzić z tą sytuacją, jak rozmawiać z młodym człowiekiem, bo na siłę nic nie zdziałamy. Żadne nakazy i zakazy tu nie pomogą, a efekt będzie odwrotny. Gwarantujemy też anonimowość, co jest ważne w przypadku, gdy rodzic wstydzi się  przyznać do problemów z dzieckiem.

A to jest pewnie problem całej rodziny?

Katarzyna Pazgan: Niestety tak.  Ideałem byłoby, gdyby zgłaszali się do nas rodzice z dzieckiem. Ale zazwyczaj matka czy ojciec opowiada o problemie i zostawia u nas dziecko, mówiąc „proszę coś z nim zrobić”. Bywa, że rodzic jest wręcz oburzony, gdy proponujemy spotkanie także z nim. A tymczasem problemy dzieci wynikają z problemów w rodzinie. Jeśli jest ono agresywne to znaczy, że albo nie uzyskało wystarczające wsparcia, albo środowisko rówieśnicze frustruje go do tego stopnia, że ta agresja musi gdzieś znaleźć ujście.

Ewa Cebula: Nie możemy działać na zasadzie „naprawcie mi dziecko”. Rodzice są bardzo potrzebni w naszej działalności, a najważniejsze, aby sobie to uświadomili.

Czy są jakieś takie złote zasady dla rodziców, którzy dziś mają jeszcze małe dzieci i nie zmagają się z problemami dotykającymi nastolatków, aby w przyszłości uniknęli dramatów?

Ewa Cebula: Słuchać, rozmawiać i kochać dziecko. To wystarczy.

Katarzyna Pazgan: Ja mam taki cytat. Nie wiem, kto to powiedział i nawet nie wiem, czy go nie przeinaczam : „największym prezentem jaki rodzic może ofiarować dziecku to kochać jego ojca i matkę”. Możemy być pewni, że jeśli dziecko widzi miłość i szacunek u swoich rodziców, to będzie szanowało także innych.

Dziękuję za rozmowę.

Kinga Bednarczyk-Zborowska

grafika: SOIK

Wywiad ukazał się w czerwcowym miesięczniku "Sądeczanin"

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu