Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 29 stycznia. Imieniny: Franciszka, Konstancji, Salomei
28/11/2022 - 12:00

Karolina Wolak: nie przyjmuję myśli, że sobie nie poradzę. To jest klucz do sukcesu

Jak osiągnąć sukces w trudnych czasach? O tym rozmawiamy z kryniczanką Karoliną Wolak, instruktorką fitnessu, mistrzynią Polski w cheerleaderingu 2012, osobą bardzo młodą, która ciągle ma nowe pomysły i się rozwija.

Karolina Wolak jest trenerem personalnym oraz instruktorką fitnessu, mistrzynią Polski w cheerleaderingu 2012. Jest osobą bardzo młodą, ciągle ma nowe pomysły i stale się rozwija.

W tym roku w duecie hip hop senior, wraz z Roksaną Majdą, znalazła się w finale i zajęła 9. miejsce podczas Mistrzostw Świata ICU w Orlando. Dziewczyny rok wcześniej wytańczyły w Kielcach Mistrzostwo Polski Cheerleaders, dzięki czemu uczestniczyły w zawodach na Florydzie.

W Krynicy Karolina Wolak od siedmiu lat prowadzi też dziecięco-młodzieżowy zespół taneczny „Fruciaki”, który odnosi sukcesy sceniczne. Grupa w różnych kategoriach wiekowych ma mnóstwo zdobytych nagród. 

W trudnych (lockdown, podwyżki cen) dla rozwoju biznesu czasach, wielu przedsiębiorców było czy jest zmuszonych zamknąć firmy, pani wciąż się rozwija i nie zwalnia tempa. Jak się to pani udaje?

-Nie ukrywam, z niecierpliwością czekam, co przyniesie styczeń, ponieważ mają znacząco pójść do góry ceny prądu i gazu.

Mam to wszystko z tylu głowy, jednak działam jak motor napędowy. Nie przyjmuję jakiejkolwiek myśli, że sobie nie poradzę. To jest mój klucz do sukcesu.

Jeśli usiądę i zacznę się zamartwiać, nic mi to nie da. Codziennie ciężko pracujemy na to, aby móc się utrzymać. Kocham swoją pracę, to całe moje życie, stąd nie ma możliwości, że tak łatwo się poddam!

Jakie dałaby pani rady młodym ludziom, którzy może i by otworzyli własny biznes, ale się wahają, chociażby z powyższych przyczyn, podwyżek cen prądu, gazu itp. 

-Spotykałam na swojej drodze mnóstwo ludzi, którzy zawsze wrzucali mnie na głęboką wodę. Wzrastał poziom stresu, nieraz nie wiedziałam, jak wybrnąć z sytuacji. Teraz jestem wdzięczna za to, ponieważ to mnie nauczyło ogromnej odwagi w życiu.

Młodym ludziom życzę przede wszystkim ODWAGI. Nie bójcie się, stawiajcie sobie poprzeczkę coraz wyżej. Rozumiem jednak sytuacje jak zacząć, skoro rynek jest trudny.

Jeśli jesteście kreatywni, macie pomysł na siebie, robicie to z pasją, sercem, zaangażowaniem to ludzie sami do was przyjdą. Pamiętajcie DOBRO NIE MUSI SIĘ REKLAMOWAĆ.

Jakie pani zdaniem cechy powinien mieć człowiek, który chce osiągnąć sukces ?

-Po pierwsze być pewnym siebie, gdyż wiara we własne możliwości jest niezwykle ważna, aby osiągnąć sukces. Oprócz instruktora tańca, jestem trenerem. Nawet, gdybym miała na swoim treningu Annę Lewandowską czy Ewę Chodakowską, nic by to nie zmieniło. Stres nie wziąłby nade mną przewagi, bo wiem, że to co robię jest dobre, zdrowe, mądre i przemyślane.

Wyznaczenie celu to druga kluczowa cecha, gdyż zawsze musimy wiedzieć, po co to wszystko robimy i co chcemy osiągnąć. Dzięki temu skupimy się, zmobilizujemy i będziemy dumnie kroczyć do przodu.

I na koniec dodałabym wyobraźnię, bo to niezbędna cecha. Nie chodzi tutaj jedynie o kreatywność w rozwiązywaniu problemów i niesztampowe wykonywanie obowiązków, lecz także o umiejętność wyobrażenia sobie konsekwencji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, wszelkich działań.

Człowiek bez wyobraźni będzie miał trudności w odniesieniu prawdziwego sukcesu.

Jest pani młodą osobą, w jakim miejscu zawodowej kariery widzi się pani za 5-10 lat? Co chciałaby pani jeszcze osiągnąć? O czym marzy?

-Myślę o swojej przyszłości z wyprzedzeniem, jednak pięć czy dziesięć lat to dość duży odstęp czasu. Chwilowo mam problemy zdrowotne. Bycie zawodowym tancerzem i robienie tego na sto procent, wiąże się z kontuzjami.

Na zajęciach mam wiele wspaniałych dzieci. Moim celem jest wyszkolić je tak, aby z roku na rok pięły się jak najwyżej.

Natomiast osobiście marzę, aby zostać sędzią oraz szkoleniowcem. Do tego dążę i to jest mój najbliższy cel. Nie tylko na szczeblu krajowym, ale i międzynarodowym. Pierwszy poziom sędziego ukończyłam, teraz czekam z niecierpliwością na kolejne etapy.

Mam nadzieje, że już niebawem zobaczą mnie państwo z drugiej strony.

Współpracuje pani z innymi, zatrudnia innych?

-Oczywiście, że tak. Początkowo były to osoby tylko na zajęcia fitness. Jednak teraz, z powodu kontuzji, mam cały sztab ludzi, z którymi współpracuję. Trzy osoby z Krynicy, reszta dojeżdża z Jasła, Nowego Sącza i Ropy. 

Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej ekipy. Dzięki ich pomocy mam teraz więcej czasu na to, aby dojść do zdrowia.

Nawet w najtrudniejszym momencie życia nie zwątpiłam, aby piąć się wyżej. Z każdej sytuacji jesteśmy w stanie wyjść, dlatego nigdy się nie poddawajcie! Dziękuję za rozmowę. 

Małgorzata Kareńska fot. prywatne Karoliny Wolak







Dziękujemy za przesłanie błędu