Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 16 lutego. Imieniny: Danuty, Daniela, Juliany
13/12/2017 - 13:55

To był dla nas dobry rok: rozmawiamy ze starostą nowosądeckim Markiem Pławiakiem

O tym, co udało się zrobić przez minione trzy lata kadencji, o szkołach, wsparciu dla organizacji i instytucji, skargach na urzędników i najnowszych inwestycjach rozmawiamy z Markiem Pławiakiem, starostą nowosdeckim.

Marek Pławiak
To już trzeci rok pana rządów w powiecie powosądeckim. Czy mieszkańcy Sądecczyzny mogą być zadowoleni, że mają takiego starostę?

- To raczej pytanie do nich. Mam jednak nadzieję, że nie narzekają. Staram się, wraz z zarządem, dbać nie tylko o bezpieczeństwo mieszkańców, ale też stwarzać możliwości do stałego rozwoju na różnych płaszczyznach.

I jakie wymierne korzyści z tych działań mają mieszkańcy?
- Zaczynając od korzyści dla ludzi młodych - uczniowie w naszych szkołach mają bardzo dobre warunki do nauki. Placówki są świetnie wyposażone, młodzi korzystają z dodatkowych lekcji on line prowadzonych przez wykładowców krakowskich uczelni, mogą brać udział w bezpłatnych kursach zawodowych, dzięki którym łatwiej odnajdą się na rynku pracy. Szlifują umiejętności wokalne, teatralne i muzyczne w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury w Starym Sączu i korzystają z zajęć Szkółek Ginących Zawodów. Ponad 160 tysięcy złotych przekazaliśmy w tym roku na stypendia dla najzdolniejszych uczniów. Otrzymało je 90 osób! Nie zapominamy też o osobach niepełnosprawnych, które są drogie mojemu sercu.

A co z innymi dziedzinami?
- Bardzo mocno wspieramy finansowo ochotnicze straże pożarne, policję, Sądeckie Pogotowie Ratunkowe, KOSG, WOPR i GOPR – wszystkie one odpowiadają za bezpieczeństwo na naszym terenie. Promujmy atrakcje Sądecczyzny podczas targów turystycznych i w naszych wydawnictwach, co sprawia, że na wypoczynek przyjeżdża tutaj coraz więcej turystów z Polski i z zagranicy. To z kolei przekłada się na nowe miejsca pracy w gastronomii, hotelach i pensjonatach. Nasze działania sprawiają po prostu, że region się rozwija, a mieszkańcy mają lepsze perspektywy rozwoju. Oczywiście nie jest tak, że żyjemy w idealnym świecie i nie ma żadnych problemów. Staramy się jednak z Zarządem i Radą Powiatu Nowosądeckiego działać w taki sposób, aby tych problemów było jak najmniej. Po prostu szybko reagujemy.

A skargi na urzędników? Kiedyś było ich sporo, szczególnie na Wydział Budownictwa i Geodezji…
- To już przeszłość. Przypomnę, że dotyczy to okresu, kiedy jeszcze nie byłem starostą. Po przeprowadzonej przeze mnie reorganizacji, podzieleniu wydziału i powołaniu nowych dyrektorów, sprawy idą w dobrym kierunku. Znacznie skrócił się czas oczekiwania na wydanie decyzji, a petenci są zadowoleni z pracy urzędników. Sporo osób, które miały kontakt z osobami pracującymi w tych wydziałach, chwali kompetencje i jakość świadczonych usług. Bardzo mnie to cieszy. Zawsze powtarzam, że to my jesteśmy dla klientów i to oni są w urzędzie najważniejsi.

To był dobry rok dla powiatu nowosądeckiego?
- Bardzo dobry! Przede wszystkim rok pełen inwestycji w różnych częściach Powiatu. Rok spotkań z mieszkańcami, rozmów, rozwiązywania problemów, ale też rok zmian w zarządzaniu Starostwem Powiatowym i ulepszenia obsługi klientów.

Co Pan zalicza do najważniejszych inwestycji?
- Jedna z nich to budowa nowego skrzydła szpitala powiatowego w Krynicy-Zdroju, które zostanie otwarte dla pacjentów za kilka tygodni. Druga to budowa obiektu dla Liceum Ogólnokształcącego w Grybowie z salą sportową, której ta szkoła dotąd nie miała. Ale oczywiście są też drogi i mosty wyremontowane lub wybudowane od nowa za wielomilionowe kwoty. Podam przykład: wyremontowaliśmy w tym roku ponad 17 kilometrów dróg, wybudowaliśmy ponad 14 kilometrów chodników i przebudowaliśmy cztery mosty. To sporo jak na jeden rok.

Ktoś może powiedzieć: władze przecież od tego są...
- Zgadzam się z tym. Od tego między innymi jesteśmy. Chcę tylko uświadomić, jakie są koszty takich inwestycji i jak dobrze trzeba je planować, aby zmieścić się w budżecie. Cena budowy kilometra chodnika waha się od miliona do półtora miliona złotych w zależności od terenu i wykonywanych prac. Z roku na rok ceny usług „drogowych” wzrastają. Ale radzimy sobie i współpracujemy w tym zakresie z władzami miast i gmin.

Budżet wytrzymuje takie tempo?
- Aby go nie obciążać pozyskujemy środki z zewnątrz. W tym roku pozyskaliśmy już ponad 10 milionów złotych, a w sumie na inwestycje drogowe wydaliśmy 33 miliony złotych! Nie wspominam już o rozbudowie szpitala w Krynicy-Zdroju, budowie obiektu dla Liceum Ogólnokształcącego w Grybowie czy kolejnych projektach realizowanych przez Powiat Nowosądecki ze środków unijnych. Tegoroczny budżet został już sprawdzony przez Regionalną Izbę Obrachunkową – mamy opinię pozytywną bez żadnych uwag. To mówi samo za siebie.

I cały czas ma Pan tyle siły i zapału, co w pierwszych miesiącach urzędowania?
- To moja praca. Cieszy mnie, że dzięki naszym decyzjom, czasem oczywiście trudnym i wymagającym konsultacji z wieloma osobami, udaje się poprawiać warunki życia mieszkańców. Cały czas zwracam też uwagę na podnoszenie jakości pracy i obsługi mieszkańców Powiatu przez pracowników wydziałów Starostwa Powiatowego. I jestem bardzo zadowolony, ponieważ podczas licznych spotkań z mieszkańcami słyszę wiele pozytywnych i ciepłych opinii o mojej pracy. Zapewniam, że zapału i energii mi nie zabraknie.

- Dziękujemy za rozmowę.







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2019

Miesięcznik "Sądeczanin" luty 2020