Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 6 marca. Imieniny: Jordana, Marcina, Róży
21/01/2021 - 13:40

Oszuści próbują wyłudzić pieniądze od ludzi starszych. Jak nie dać sie oszukać?

W ostatnich tygodniach oszuści bardzo uaktywnili się na Sądecczyźnie. Stosują różne metody, aby wyłudzić pieniądze. Podają się za wnuczka, policjanta, pracownika socjalnego, czy nawet hydraulika. W szczególny sposób na tego typu oszustwa narażone są osoby starsze. Co zrobić, aby nie dać się oszukać? Na to pytanie odpowiada podkom. dr Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Metody na wnuczka czy krewnego, często stosowane przez oszustów na terenie całego kraju, na Sądecczyźnie zostały już w większości wyparte metodami na policjanta czy też pracowników rożnych instytucji.

- W latach 2017-2020 odnotowaliśmy także inne metody stosowane przez oszustów na naszym terenie, a dokładnie: na pracownika wodociągów, sprzedawcę dywanów czy sprzedawcę złomu, hydraulika oraz pracownika socjalnego. W jednym przypadku seniorka dała się też oszukać metodą na zaległości finansowe syna. Powtarzają się też przypadki oszustw metodami na wypadek spowodowany przez syna czy córkę oraz związany z rzekomymi problemami finansowymi – wyjaśnia podkom. dr Iwona Grzebyk-Dulak z sądeckiej policji.

Zobacz też Starsza pani przechytrzyła oszusta. Podawał się za jej wnuka

Gdy jedne metody przestają skutkować, oszuści wymyślają kolejne lub modyfikują istniejące. Dla przykładu, metoda na policjanta, w tym ostatnio najczęściej na funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji, bazuje na akcji przeciw hakerom, nieuczciwym pracownikom banków czy fikcyjnym kredytom.

- Oszuści starali się doprowadzić do tego, żeby seniorzy podali im dane do bankowości internetowej oraz zaciągnęli kredyty, w tym w jednym przypadku, w marcu 2017 roku na kwotę 130 tysięcy złotych. Seniorka dała się niestety oszukać, lecz sporo było również zgłoszeń, w których seniorzy nie uwierzyli w te fikcyjne opowieści – dodaje policjantka.

Wyobraźnia oszustów nie zna granic, a wykorzystują oni najczęściej zaufanie i "dobre serce" starszych osób. W trakcie rozmowy, podszywając się pod krewnego czy policjanta, proszą o pożyczkę i zaznaczają, że nie będą mogli sami odebrać pieniędzy, a zrobi to za nich ktoś inny, np. bliski przyjaciel, kurier czy taksówkarz.

Opisują bardzo trudną sytuację, w której się znaleźli np. wypadek drogowy, operację ratującą im życie czy okazjonalne kupno samochodu, za który muszą zapłacić „od ręki”, by nie stracić korzystnej dla nich okazji.

Zobacz też Perfidne oszustwa w Gródku nad Dunajcem. Gmina ostrzega mieszkańców

Kto jest najbardziej narażony na tego typu oszustwa?

- Zdecydowanie seniorzy. Schemat działania jest zawsze podobny. Oszuści wyszukują swoje ofiary w książce telefonicznej. Wybierają takie imiona, których obecnie raczej się już nie stosuje, a które są popularne wśród starszego pokolenia. Drugą wskazówką dla oszustów, oprócz imion jest numer stacjonarny, ponieważ z tradycyjnych telefonów na numer stacjonarny korzystają najczęściej seniorzy – tłumaczy podkom. dr Iwona Grzebyk Dulak.

Jak rozpoznać oszusta po rozmowie telefonicznej? Na co zwracać szczególną uwagę? Czy po tak licznych komunikatach w mediach, świadomość ludzi (szczególnie starszych) na temat form oszustw jest większa? Czy policjanci mają sukcesy w walce z takimi przestępcami? Odpowiedź na te pytania przeczytacie już jutro w kolejnym artykule, który zostanie opublikowany na łamach portalu „Sądeczanin”. (r.gajewski@sadeczanin.info Film D.Szlag)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Marcowy miesięcznik Sądeczanin 2021