Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 3 czerwca. Imieniny: Anatola, Leszka, Tamary
10/05/2020 - 10:50

Oczy kretyna i filozofia wicepierdoły czyli najdziwniejszy wywiad „Sądeczanina”

Czy mieszkańcy Krakowa i Nowego Sącza cierpią na megalomanię? Za co można otrzymać zaszczytny tytuł „wicepierdoły” i na czym polega filozofia niebieskich oczu kretyna… takie pytania padły w najdziwniejszej rozmowie „Sądeczanina” z Leszkiem Mazanem, znakomitym dziennikarzem, szwejkologiem i prezesem… Polskiej Partii Łysych.

Rozmowa Jagienki Michalik z Leszkiem Mazanem, znakomitym krakowskim dziennikarzem pochodzącym z Nowego Sącza, została nagrana podczas Sądeckich Targów Książki, które w lutym odbyły się w Krynicy.  

Czy można być rodowitym sądeczaninem i jednocześnie najbardziej znanym mieszkańcem Krakowa, uchodzącym za twórcę krakauerologii czyli  nauki o wyższości  stolicy Małopolski nad resztą świata? Czy to da się pogodzić, skoro  mieszkańcy obu tych miast ocierają się o megalomanię? Jak pan to w sobie godzi?

- Sącz to jest dobra firma i dobre miejsce urodzenia, ale w mojej świadomości obydwa te miasta zlały się ze sobą. W Nowym Sączu reprezentuję Kraków, a w Krakowie Nowy Sącz, który  jest moją ojczyzną.  

Leszek Mazan jest współtwórcą ruchu szwejkologicznego, żartobliwego towarzystwa propagującego popularyzację książki Jaroslava Haška „Przygody dobrego wojaka Szwejka”  i „szwejkowego” sposobu na życie.

Czeska Akademia Haszkologiczna przyznała  Leszkowi Mazanowi tytuł profesora szwejkologii stosowanej, ale on sam najbardziej szczyci się tytułem, „wicepierdoły.

- Przyznawanie określonych stopni wtajemniczenia jest uzależnione od  umiejętności wcielania w życie praktycznej filozofii niebieskich oczu kretyna – wyjaśnia ze śmiechem dziennikarz. - To znaczy być mądrym, ale  udawać, że się mądrym nie jest.

W jakich życiowych sytuacjach Mazan z powodzeniem stosował i stosuje tę życiową filozofię.  Czy sądeczanie są centusiami? Co powiedział policjant, który usłyszał, że Mazan jest emerytem?  To tylko niektóre pytania jakie padły w najdziwniejszej i najbardziej zabawnej rozmowie „Sądeczanina”.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu