Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
10/09/2020 - 07:40

O sportowej pasji w niższych ligach rozmawiamy z Wojciechem Binkiem

Rozgrywki niższych lig piłkarskich w Polsce są bardzo specyficzne i rządzą się swoimi prawami. Zawodnicy w nich występujący to zwykle wielcy pasjonaci, którzy oprócz grania w piłkę muszą również dodatkowo pracować. Czy można ich w jakiś sposób porównywać do piłkarzy zawodowych? Czy niższe ligi są atrakcyjne dla kibiców? Czy zaczynając w takim klubie można zrobić dużą karierę? O to wszystko zapytaliśmy Wojciecha Binka, piłkarza B-Klasowej Zawady Nowy Sącz.

Wojciech Binek to doświadczony zawodnik, grający obecnie w Zawadzie Nowy Sącz, który na regionalnych boiskach rozegrał bardzo wiele sezonów. Specyfika niższych lig nie jest mu obca, dzięki czemu doskonale wie czym się one charakteryzują i przed jakimi wyzwaniami stoją piłkarze w niej występujący.

Co czuje zawodnik grający w niższych ligach kiedy wychodzi po raz kolejny w swoim życiu na mecz ligowy?

Za każdym razem jest niepewność tego, co wydarzy się na boisku - mówi Wojciech Binek. Nie jesteśmy zawodowcami, więc to nie wygląda tak, że wstajemy rano i myślimy tylko o meczu. My przychodzimy i staramy się, aby wypaść jak najlepiej. Już od najmłodszych lat rywalizowaliśmy na boiskach osiedlowych, więc mamy to we krwi.

Zobacz także: Sądecki Przegląd Boisk A-Klasa Nowy Sącz –7 kolejka, B-Klasa Nowy Sącz-2 kolejka

Zawodnicy na amatorskim poziomie grają głównie z pasji, jakie są podobieństwa i różnice między nimi, a zawodowcami?

Zawodowcy mają różnego rodzaju diety i przygotowania. Ambicje są na pewno takie same, bo każdy chce wypaść jak najlepiej, ale my musimy dodatkowo pracować i zarabiać na dom, rodzinę. W A-Klasie, na piłce się nie zarabia, więc gramy z pasji. Mamy z tyłu głowy, że nie jest to główna rzecz jaką robimy w życiu.

Czy z niższych lig można się wybić wyżej?

Można, ale jest to uzależnione od wielu czynników i trzeba tego chcieć. Na lokalnych boiskach jest mnóstwo dobrych, wyszkolonych chłopaków, którym zawsze czegoś brakuje, czy to szczęścia, czy managera. Wszystko zależy od tego czy ktoś zostanie zauważony i otrzyma swoją szansę.

Więcej o specyfice występów na lokalnym poziomie i próbach „wybicia się” do wyższych lig w materiale filmowym, gdzie znajdują się również ciekawe anegdoty. (MP), wideo: Daniel Szlag







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)