Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
06/07/2020 - 07:00

Leszek Zegzda o „wielkiej polityce” z ewentualnym referendum w tle

Rada Miasta Nowego Sącza w ubiegłym tygodniu po raz drugi z rzędu nie udzieliła prezydentowi miasta wotum zaufania ani absolutorium z wykonania budżetu za 2019 rok. Decyzja rady otworzyła drogę do ewentualnego przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania gospodarza miasta. Czy rada zdecyduje się na taki krok? O tym i pracy rady rozmawiamy z Leszkiem Zegzdą, przewodniczącym Klubu Koalicja Obywatelska.

Prezydent Ludomir Handzel już drugi rok z rzędu nie otrzymał od rady wotum zaufania, jak również absolutorium. W głosowaniu przeważyła decyzja radnych większościowego, opozycyjnego klubu PiS-Wybieram Nowy Sącz. Zdecydowanie opowiedział się on przeciw.

Radni, wspomnianego klubu zarzucali prezydentowi m.in. niegospodarność w wykonaniu budżetu za 2019 rok, promocję własnej osoby, a nie miasta i trudną współpracę z okolicznymi gminami.

Przypomnijmy, że negatywna opinię z wykonania budżetu na 2019 rok, jaką prezydentowi Handzlowi wystawiła komisja rewizyjna pozytywnie zaopiniowała również Regionalna Izba Obrachunkowa.

Prezydent Handzel już zapowiedział, że jeśli rada przegłosuje uchwałę referendalną jest gotowy na to, aby mieszkańcy ocenili jego pracę.

Od objęcia rządów w mieście przez Ludomira Handzla, czyli od listopada 2018 roku widać, że Rada Miasta bardzo trudno wypracowuje konsensus, a w wielu sprawach, niejednokrotnie kluczowych dla miasta go po prostu nie ma.

Radny Leszek Zegzda, przewodniczący klubu Koalicja Obywatelska uważa, że przyczyny takiego stanu rzeczy można upatrywać chociażby w tym, że w Nowym Sączu próbuje się tworzyć „wielką politykę” i bloki polityczne.

- Zakładając nawet, że ma się dystans do prezydenta, to przecież w poszczególnych działaniach można się porozumiewać – mówi radny Zegzda. – Tymczasem u nas jest sztywne stanowisko. W zasadzie, na wszystko, co jest fundamentalne część radnych reprezentuję postawę nie, bo nie – uważa radny. – Jest czymś złym, jeśli w samorządach, chociażby takim jak nasz, uprawia się wielką politykę.

Zdaniem naszego rozmówcy właśnie ona wysunęła się na plan pierwszy przy podejmowaniu przez radę Nowego Sącza decyzji o nieudzieleniu prezydentowi miasta wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu za 2019 roku.

- Wielka polityka zaważyła nad merytoryką – uważa radny Zegzda. – Jest kontestowanie przez minimalną większość w radzie działań podejmowanych przez prezydenta Ludomira Handzla.

Brak wotum zaufania i absolutorium dla gospodarza miasta otwiera możliwość przeprowadzenia w mieście referendum o odwołanie prezydenta Nowego Sącza.

- Otwiera, ale nie wymusza – zastrzega nasz rozmówca. – Jest to rzecz, która zależy od większości w radzie miasta. – Sądzę, że radni mają jednak na tyle intuicji i wyczucia politycznego, że nie zagłosują za przeprowadzeniem w mieście referendum. Takie referendum, w obecnej sytuacji, udać się, po prostu nie może. Moim zdaniem, z całą pewnością będzie przegrane przez tych, którzy taką inicjatywę podejmą.

Nasz rozmówca podkreśla, że, osiągniecie wysokiej frekwencji podczas referendum jest niezwykle trudne.

- Referenda zazwyczaj się nie udają – dodaje. Jeśli jednak, jakimś cudem takie referendum zostałoby przeprowadzone, to i tak prezydent Handzel je wygra.

Cała rozmowa z radnym Leszkiem Zegzdą w materiale filmowym.

[email protected], fot. IM.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)