Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
09/05/2021 - 16:50

Rosyjski Sputnik-V bardziej skuteczny niż AstraZeneca? Węgrzy się nim szczepią

Grupa Wyszehradzka mimo wielu podobieństw, wspólnych stanowisk, zapewnień o wspólnocie interesów i planów jest cały czas podzielona w temacie polityki wobec Rosji. Węgry, które niedługo przejmują przewodnictwo w V4 są zdecydowanie najbardziej przychylne wobec wschodu, Polska zaś w tym sojuszu reprezentuje stanowisko najsilniej nastawione negatywnie. Kwestie pozyskiwania szczepionek Sputnik-V doprowadziły do rekonstrukcji słowackiego rządu, zaś Czechy w obliczu ostatnio ujawnionych informacji wydaliły rosyjskich dyplomatów. Dlaczego Węgry, doświadczone tak jak pozostałe państwa Europy Środkowej wydarzeniami, które wywołały w polskiej polityce antyrosyjski kompleks, zacieśniają stosunki z Federacją?

Więcej o szczepionkach przeczytasz tutaj: Mają uratować nas od COVID-19. Pfizer i Moderna korzystają z technologii mRNA

Statystyki pokazują, że węgierski plan szczepień jest niezwykle skuteczny, pod względem procentu zaszczepionych mieszkańców są one drugim krajem w Europie. Jest to spowodowane niemalże natychmiastową reakcją na początku roku 2021 w sprawie włączenia do programu szczepień wschodnich preparatów w tym rosyjskiego Sputnika-V. Jak wynika z badań opublikowanych w lutym w The Lancet, szczepionka przeciwko COVID-19 ma skuteczność na poziomie 91,6 procent, czyli wyższą niż AstraZeneca i Janssen.

Węgierskie media rozpisują się o zbawiennym wpływie rosyjskiej szczepionki na sytuację w Serbii. Ten sam preparat wywołał jednak sporo napięcia na Słowacji. W marcu do dymisji podał się premier Igor Matović. Zostało to wywołane zamówieniem dostawy szczepionek bez wiedzy koalicjantów. Kilka dni później słowacka prasa podała, że preparat, który do nich trafił jest inny od tych zakupionych przez inne kraje. Po tym incydencie minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó zadeklarował pomoc w zbadaniu szczepionek, które otrzymał kraj sąsiedni. Skorzystał także z okazji, by podkreślić sukces programu szczepień osiągnięty dzięki wschodnim preparatom.

Rosja jest ważnym partnerem gospodarczym Węgier od wielu lat. Jednym z powodów zajęcia przez rząd Orbána odmiennego stanowiska niż pozostałe państwa V4 była budowa przez rosyjską spółkę Rosatom dwóch reaktorów jedynej na Węgrzech elektrowni jądrowej w Paks. Udzielony na jego realizację kredyt wynosi 10 miliardów euro, zaś umowa została zawarta w 2014 roku, tuż przed tragicznymi wydarzeniami na Ukrainie. Z tego powodu Węgry nadal zacieśniały współpracę z Rosją, w trakcie gdy pozostałe państwa członkowskie stanowczo potępiały jej działania.

Sektor energetyczny jest ważnym elementem gospodarczych stosunków bilateralnych obu państw, jednak pozostałe sektory nie są tak znaczące, przez co zadziwiające są protesty Węgier przeciwko unijnym sankcjom wobec Rosji. Podczas zwołanego ostatnio przez Mateusza Morawieckiego wideo szczytu Grupy Wyszehradzkiej, premierzy wypracowali wspólne stanowisko dotyczące napięcia na linii Czechy-Rosja. 17 kwietnia Republika Czeska poinformowała o wydaleniu rosyjskich dyplomatów, z powodu uzyskania dowodów, które uzasadniały podejrzenie udziału oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego w eksplozji składów amunicji w kompleksie Vrbetice w 2014 roku, w wyniku którego zginęły dwie osoby.

Czytaj również: Kaukaski poker Rosji. Jak wielkie mocarstwo chce "chronić" inne kraje

Po szczycie państwa wyszehradzkie zatwierdziły oficjalne oświadczenie potępiające sytuację w innej formie niż początkowo miała wybrzmieć, ze względu na protest premiera Orbána. Wstępna wersja deklaracji miała wzywać do rezygnacji z Nord Stream 2 i wyrażać zdecydowane poparcie dla Ukrainy i Białorusi. Węgry, które do dziś potępiają sankcje nałożone na Rosję z powodu aneksji Krymu, oczywiście nie mogły podpisać się pod tym oświadczeniem. Warto dodać, że po ogłoszeniu decyzji czeskich władz, spośród państw V4 Węgry zwlekały najdłużej z potępieniem działań wywiadu rosyjskiego i prócz wspólnego oświadczenia nie podjęły dalszych kroków solidarności wobec Pragi.

Podczas pobytu w Brukseli, Péter Szijjártó podkreślił, że Węgry nie postrzegają Rosji jako bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa dla kraju, ale jednocześnie rozumieją i szanują fakt, że inni członkowie NATO myślą inaczej w tej sprawie. Oni sami nie mogą jednak zaakceptować narracji antyrosyjskiej, a konkretnie obwiniania Rosji o trudną sytuację węgierskiej mniejszości na Ukrainie. Minister wyraził nadzieję, że kanały komunikacyjne w stosunkach z Rosją pozostaną otwarte dla utrzymania współpracy w kluczowych kwestiach. Odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił także, że Węgry nigdy nie rozważały zakupu wschodnich szczepionek z powodów ideologicznych i nadszedł czas, aby wszyscy zaprzestali antyszczepionkowej, ideologicznej propagandy, zarówno krajowej, jak i międzynarodowej.

6 maja Premier Orbán udzielił wywiadu słowackiemu portalowi Postoj, w którym mówił o szczepionkach i przewodnictwie Węgier w V4. Zapytany o podział poglądu Grupy Wyszehradzkiej na współpracę z Rosją, powiedział, że powinniśmy oderwać osobę prezydenta Rosji od Rosji, ponieważ sprawa nie zależy jedynie od osoby prezydenta. Dodał, że Węgrzy, mają poczucie, że Rosjanom łatwiej jest współpracować z krajami słowiańskimi niż z nimi. Różnica w podejściu zależy w dużej mierze od położenia geograficznego. Polska potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa, a Słowacja, Węgry i Czechy są chronione przez Karpaty i Rosja nie zagraża im tak, jak to postrzegają Polacy. Premier powiedział, że bardzo ważna jest dla nich koordynacja potrzeb w zakresie gwarancji bezpieczeństwa Polski z potrzebami współpracy węgiersko-rosyjskiej w Grupie Wyszehradzkiej. (Julia Kuchcińska, fot. Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu