Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
07/04/2024 - 17:15

Open AI – kto stoi za technologią, która zmieni świat? Jest się czego obawiać czy nie?

Jeszcze dwa, trzy lata temu nikt z nas nie przypuszczał, że świat, jaki znamy, czeka rewolucyjna zmiana. Wszyscy wykonujący zawody twórcze nie spodziewali się, że obszar ich profesji w ciągu dekady zmieni się nie do poznania. Ta niesamowita zmiana dzieje się z powodu przyśpieszonego rozwoju wykorzystania sztucznej inteligencji, która, jak przewiduje coraz więcej ośrodków analitycznych, będzie stopniowo zastępować człowieka w jego obowiązkach zawodowych. Jednak algorytmy stojące za pojawieniem się komercyjnych rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji nie wzięły się z znikąd.

Kto wymyślił i spopularyzował sztuczną inteligencję - AI?

Nad stworzeniem i komercyjnym wykorzystaniem tzw. chatów, które umożliwiają wykorzystanie możliwości sztucznej inteligencji praktycznie przez każdego z nas stoi co najmniej kilka firm i ośrodków naukowych, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Jednak to nazwa jednego z rozwiązań wprowadzonych w ostatnim czasie na rynek upowszechniła świadomość możliwości sztucznej inteligencji w praktyce.

Ten produkt to ChatGPT, model oparty na algorytmie, który potrafi naśladować język i tworzenie tekstu przez człowieka. Do ChataGPT w najbliższym czasie dołączy Sora, która umożliwi generowanie filmów – materiałów video na podstawie wpisywanych przez ludzi tekstów.  Twórcą i właścicielem tych rozwiązań jest amerykańska firma (fundacja) Open AI.

Co to jest Open Al.?

Jej założycielem w 2015 r. był Sam Altman, a jednym z pierwszych sponsorów jego prac był Elon Musk. Co ciekawe, wśród współzałożycieli firmy jest Polak – Wojciech Zaremba. Obecnie Open AI posiada dwa oblicza. Z jednej strony jest notowaną na giełdzie w Nowym Jorku spółką komercyjną, w którą duże kwoty zainwestował gigant Microsoft. Z drugiej jednak strony pozostaje teoretycznie nadal organizacją non-profit, której celem było i jest nadal „pracować nad cyfrową inteligencją w sposób, który najprawdopodobniej przyniesie korzyści całej ludzkości, bez potrzeby generowania zwrotu finansowego". Jednak z tych szczytnych planów prawdopodobnie niewiele pozostanie. Ogromny sukces komercyjny ChataGPT sprawił, że spółka zadebiutowała na giełdzie, a wśród jej założycieli wybuchł spór o to, jaki właściwie cel przyświeca dalszym pracom i rozwojowi modeli sztucznej inteligencji. Wśród głównych oponentów maksymalnej komercjalizacji rozwiązań oferowanych przez Open AI jest sam Elon Musk, który rozstał się z firmą i sam pracuje nad wdrożeniem chatu językowego Grok pod patronatem serwisu X (d. Twitter). Okoliczności rozstania Muska z Open AI wiele mówią o tym, jak kluczowa stała się ta firma dla przyszłości gospodarki całego świata. Co dział się w gabinetach osób zarządzających Open AI i dlaczego może to niepokoić każdego z nas?

Odwołanie Sama Altmana

Pod koniec 2019 r. doszło do zadziwiającego zdarzenia w życiu firmy – zarząd Open AI zwolnił założyciela firmy Sama Altmana. Tak niespotykana decyzja był tłumaczona enigmatycznymi „problemami w komunikacji” Czy tego typu problemy to jednak nie jest zbyt mało, żeby wyrzucić samego założyciela firmy? Więcej na temat przyczyn tej decyzji można dowiedzieć się z materiałów publikowanych przez amerykańskie media. Według agencji Reuters w dniach poprzedzających odwołanie Altmana część pracowników OpenAI miała zwrócić uwagę zarządu na realizowany przez spółkę program Q-Star. Projekt ten miał rozwijać generatywne możliwości ChataGPT, aż do momentu, w którym zaowocowały one (podobno) pojawieniem się możliwości samodzielnego rozwiązywania zadań matematycznych. Jeżeli ta informacja byłaby prawdziwa, stałoby się to kolejną rewolucyjną umiejętnością sztucznej inteligencji. Do tej pory umie ona (umiała ona?) tylko wykorzystywać ogromną bazę tekstów dotyczących określonych dziedzin życia, z ich wykorzystaniem ChatGPT przedstawia odpowiedzi na zadane pytania. Tymczasem projekt Q-Star, który był rozwijany przez Altmana, jak się wydaje w tajemnicy przed zarządem Open AI, miał nabyć umiejętność tzw. ogólnej/silnej sztucznej inteligencji, czyli mówiąc w skrócie samodzielnego myślenia, a nie przedstawiania pozorów takie myślenia. Taka technologia ma potencjał, by przewyższyć ludzi pod względem kreatywności, zdolności do rozwiązywania problemów czy podejmowania decyzji. W tym przypadku Open AI weszłoby w posiadanie potężnego narzędzia, którego wykorzystanie, a także nieograniczone udostępnienie, mogłoby przynieść trudne do wyobrażenia skutki. Dodatkowo, w innym poufnym projekcie, Altman miał pracować nad wprowadzeniem przez Open AI własnych procesorów, mających moc obliczeniową pozwalającą na sprostanie potrzebom sztucznej inteligencji. W tym dramatycznym momencie historii firmy na horyzoncie pojawił się Microsoft, który w dość niejasny sposób wywarł presję na przywrócenie Altmana do firmy, a w niedługiej perspektywie zainwestował w przejęcie 49 proc. udziałów w firmie. W ostatnim czasie głośny stał się spór pomiędzy Elonem Muskiem, a Open AI. W swoim pozwie Musk stwierdza m.in.: "Pod rządami nowego zarządu firma nie tylko rozwija, lecz w rzeczywistości udoskonala AGI, by zmaksymalizować zyski Microsoftu zamiast działać na korzyść ludzkości".

Biorąc powyższe pod uwagę wydaje się, że myśląc o przyszłości powinniśmy zacząć stawiać sobie realne pytania - czy rozwój sztucznej inteligencji przebiega w dobrym kierunku, i czy pozostaje w odpowiednich rękach?

Bibliografia:

  • https://www.parkiet.com/technologie/art39508111-czy-openai-stworzyla-technologicznego-dzina
  • https://appmaster.io/pl/blog/openai-i-chatgpt
  • https://cyberdefence24.pl/cybermagazyn/cybermagazyn-krotka-historia-openai-od-startupu-do-technologicznego-giganta
  • https://www.bankier.pl/wiadomosc/Elon-Musk-pozywa-OpenAI-Firma-stawia-zyski-nad-dobro-ludzkosci-8704318.html

Rafał Niczypor, ISW, Fot.. Enio-ia/Pixabay.com - zdjęcie ilustracyjne.







Dziękujemy za przesłanie błędu