Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 kwietnia. Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki
14/03/2022 - 11:05

Niedźwiedź i smok: dlaczego Rosjanom tak bardzo potrzebni są Chińczycy

Właśnie obiegła świat informacja, że Rosjanie, nie radząc sobie z walecznymi Ukraińcami, poprosili Chiny o wsparcie Rosji sprzętem wojskowym. W grę wchodzą też pewnie inne rodzaje pomocy, głównie w obszarze cierpiącej przez sankcje gospodarki. Jednak próby tworzenia bliższych związków Rosji z Chinami mają dłuższą historię.

Rosja i Chiny stykają się na Dalekim Wschodzie

Jeszcze w lutym, jeszcze przed inwazją na Ukrainę, prezydent-bandyta Putin ogłosił, że obecnie jednym ze strategicznych zadań Rosji jest przyspieszenie wzrostu społeczno-gospodarczego Syberii i Dalekiego Wschodu. Ponieważ obszary te najbliżej sąsiadują z Chinami, Rosji zależy na aktywnym rozwijaniu relacji międzyregionalnych w celu przyciągnięcia chińskich inwestycji i technologii. Ułatwić to ma modernizacja kolei transsyberyjskich i amurskich oraz rozbudowa infrastruktury portowej.

Rosyjski Daleki Wschód stanowi 36,1 proc. obszaru całej Federacji Rosyjskiej i jest zamieszkany przez zaledwie 6,3 mln mieszkańców czyli 4,3 proc. ludności Rosji. Historia kolonizacji tego obszaru przez Rosję sięga XVII w., kiedy Piotr Beketow, na wiecznej zmarzlinie założył warownię kozacką, która dała początek miastu Jakuck (obecnie jest to ważny regionalny ośrodek administracyjny i przemysłowy). Nieco później powstało kolejne zimowisko kozackie – dzisiejsze miasto Ochock. Po wieloletnich sporach, w wyniku znacznego osłabienia Chin po wojnach opiumowych, ustalono granicę między Rosją a Chinami na rzece Amur.

W czasach ZSRR, wspierany przez państwo Daleki Wschód był dostawcą surowców i produktów ich przetwórstwa. Pomimo ogromnego bogactwa zasobów naturalnych, po 1991 roku, konieczność samodzielnego rozwiązywania lokalnych problemów, brak wsparcia z budżetu federalnego oraz brak zasobów ludzkich spowodował spowolnienie rozwoju tego regionu. Więzi ekonomiczne z resztą kraju osłabły, natomiast coraz bardziej umacniały się relacje z sąsiadującymi dynamicznie rozwijającymi się państwami azjatyckimi.

Sąsiedztwo Chin zawsze wywoływało obawę rosyjskich władz przed nieformalną aneksją tego regionu. Rosja miała coraz większe problemy z zapewnieniem stabilności socjalnej i identyfikacji kulturowej Dalekiego Wschodu. Stosunki regionalne rozwijały się żywiołowo bez żadnej kontroli władz centralnych.

Po dojściu do władzy Władimira Putina nastąpiła zmiana polityki wobec Dalekiego Wschodu. Niemal od początku sprawowania swojego urzędu, Putin podjął aktywne działania na rzecz odbudowy tego regionu, uznając go posiadający ogromny potencjał gospodarczy i geopolityczny. W grudniu 2012 roku wygłosił orędzie, w którym wskazał rozwój Dalekiego Wschodu i Syberii, jako priorytet na XXI w.

Putin założył wtedy, że ten region miałby się stać zapleczem surowcowym dla sąsiednich państw, i jednocześnie obszarem przyciągającym zagraniczne inwestycje. Pomimo corocznych deklaracji prezydenta i przyjmowanych w ostatnich latach różnych dokumentów i strategii, mających na celu ożywienie lokalnej gospodarki, nie osiągnięto zamierzonych efektów. Z wielu deklarowanych projektów współpracy inwestycyjnej z Chinami, zrealizowano niewielki procent.

Wynikało to m.in. ze zbyt ograniczonych środków finansowych oraz nieumiejętnego zarządzania tymi projektami po stronie rosyjskiej i braku wystarczającego zainteresowania ze strony chińskiej. Dodatkową barierą był brak jakichkolwiek zachęt dla inwestorów – ulg czy ułatwień.

Na początku 2022 roku Putin ponownie deklarował ogromną wagę i znaczenie regionu Dalekiego Wschodu. Powiedział, że ma zamiar „przyciągnąć chińskie inwestycje i technologie, rozwijać globalne szlaki transportowe i handlowe. W ten sposób zaczęła się modernizacja kolei bajkalsko-amurskiej i transsyberyjskiej”. Według prezydenta „Do 2024 r. ich przepustowość powinna wzrosnąć półtora raza ze względu na wzrost wolumenu ładunków tranzytowych i skrócenie czasu transportu.”

Działania rosyjskich władz najbardziej aktywne są w obszarach strategicznych – czyli w sektorze energetycznym i transportowym. Pomimo priorytetowego znaczenia jakie nadaje Moskwa temu regionowi, nie udaje się realizować zakładanych celów politycznych. Wszystkie podejmowane do tej pory inicjatywy – programy i przyjmowane strategie nie wygenerowały rzeczywistych impulsów rozwojowych, a Daleki Wschód nie stał się faktycznym narzędziem zwiększania rosyjskich wpływów gospodarczych we Wschodniej Azji.

Według eksperta OSW Szymona Kardasia jedną z najistotniejszych barier rozwojowych jest brak spójnej koncepcji rozwoju gospodarczego państwa rosyjskiego, czego konsekwencją jest brak przemyślanych strategii regionalnych, w tym dotyczących Dalekiego Wschodu. Świadectwem tego jest zarówno wielość przyjmowanych na poziomie federalnym dokumentów programowych (strategii, koncepcji, programów), jak i brak konsekwencji w ich wdrażaniu.

- Większość strategicznych decyzji dotyczących rosyjskiej gospodarki jest ściśle podporządkowana decyzjom natury stricte politycznej, zarówno w odniesieniu do kwestii wewnętrznych, jak i zagranicznych - pisze Kardaś.

Stop Putin Fot. Pexels

Zdaniem eksperta najlepszym tego przykładem jest efekt rosyjskiej agresji na Ukrainę w postaci nałożonych przez Zachód sankcji oraz wprowadzone przez Rosję kontrsankcji, co miało swoje negatywne odzwierciedlenie w stanie gospodarki Dalekiego Wschodu. W ciągu dwóch lat bezpośrednio po agresji na Ukrainę import do Dalekowschodniego Okręgu Federalnego spadł o połowę.

Obecnie wydaje się, że nie nastąpi powrót do lat dziewięćdziesiątych w zakresie marginalizacji Dalekiego Wschodu; wskazują na to podejmowane wysiłki rosyjskich władz na rzecz rozwoju gospodarczego tego regionu. Jednak, również nic nie wskazuje na to, że te wysiłki przyniosą zakładany efekt, a gospodarka tego regionu stanie się konkurencyjna względem dynamicznie rozwijających się sąsiednich państw Azji Wschodniej. Na daną chwilę rosyjski Daleki Wschód stanowi stabilne zaplecze surowcowe dla azjatyckich państw i w najbliższym czasie najprawdopodobniej to się nie zmieni. (A.Anisimowicz, ISW)







Dziękujemy za przesłanie błędu