Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
10/10/2014 - 14:00

80 przedszkolaków na rowerach i hulajnogach na polnych drogach Gołkowic

80 przedszkolaków na rowerkach i hulajnogach na polnych bezdrożach, to widok niezwykły nie tylko dla mieszkańców Gołkowic. Podopieczni dwóch przedszkoli, „Karmel” z Gołkowic i „Danapis” z Nowego Sącza, wybrali się na wspólną wyprawę rowerową pod hasłem „80 rowerów przedszkolaka”.
Na przedzie długiej kolumny w białych i żółtych koszulkach jechały starsze przedszkolaki, dobrze radzące sobie z rowerami. Peleton zamykały najmłodsze na hulajnogach, które na asfaltowej części trasy zdawały egzamin, ale na polnych dróżkach można je było tylko pchać. Małym podróżnikom pomagali opiekunowie z obu przedszkoli i rodzice.

- Niestety dzieciaki w naszym społeczeństwie są mało samodzielne, mało zaradne. To się później przekłada na dorosłość. Idea tego rajdu, to przede wszystkim ruch, aktywność, a po drugie hartowanie ducha. To jest chyba nawet ważniejsze. Poza tym dzieci z miasta po raz pierwszy zobaczyły traktor i pług, który orze ziemię. Przekonały się, że krowa nie jest fioletowa, jak w reklamach czekolady. Są więc w tej wyprawie również elementy edukacyjne i emocjonalne – mówi Sabina Wiercioch, psycholog w obu przedszkolach.

Tytuł „80 rowerów przedszkolaka” to trawestacja hasła Stowarzyszenia Travelling Inspiration – „80 rowerów dookoła Europy”, a tu z kolei nietrudno się dopatrzeć związku z tytułem powieści Juliusza Verne’a „W 80 dni dookoła świata”. W Niepublicznym Przedszkolu Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus „Karmel” w Gołkowicach padła idea, żeby zrobić akcję „80 rowerów przedszkolaka”. Pierwszą wyprawę zorganizowały siostry karmelitanki w Gołkowicach dla 14 starszych dzieci.

- Klub „80 rowerów dookoła Europy” prowadzi mąż mojej siostry, Marcin Kozioł. Oni organizują wycieczki po Polsce i całej Europie dla dorosłych. Spodobało mi się to i postanowiłam założyć taki klub "80 rowerów przedszkolaka". To nasza druga wyprawa. 2 tygodnie temu jechaliśmy kawałek trasy rowerowej pod Przehybę, trochę pod górkę, trochę z górki. Dzieci były bardzo zadowolone. Dzisiaj dołączyły do nas dzieciaki z Danapisu. Jeszcze nie wszystkie dzieci umieją jeździć na rowerze, więc część jedzie na hulajnogach. Będziemy takie wyprawy organizować przynajmniej raz na miesiąc, dopóki pogoda pozwoli, ale od wiosny regularnie, na różnych trasach, byle z dala od samochodów – mówi siostra Juanita, karmelitanka.

JG, fot. własne
 






Dziękujemy za przesłanie błędu