Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 8 sierpnia. Imieniny: Izy, Rajmunda, Seweryna
08/05/2020 - 11:05

Szukasz psa ze schroniska? Pospiesz się, bo zaczyna ich brakować

Od czasu pandemii coraz chętniej przygarniamy psy ze schronisk. W Gminnym Schronisku dla Zwierząt w Starym Sączu na nowego właściciela czekają tylko dwa psy. W Wielogłowach jest ich 20, a w Nowym Sączu 55.

Tadeusz Pasiut, który sprawuje opiekę nad gminnym schroniskiem dla zwierząt w Starym Sączu przyznaje, że faktycznie teraz, w dobie pandemii koronawirusa, taka sytuacja faktycznie ma miejsce. Schronisko dla zwierząt jest praktycznie puste. Zaznacza jednak, że taka sytuacja, w przypadku tej placówki nie jest ewenementem.

- Jeśli chodzi o nasze schronisko to nie możemy narzekać na brak adopcji naszych czworonogów – mówi Tadeusz Pasiut. – Naprawdę mamy dużo osób, które decydują się na wzięcie czworonożnego pupila. Nie jest to już pierwszy przypadek, że w schronisku zabrakło nam psów do adopcji. Taką sytuację mieliśmy w ubiegłym roku. Kilkakrotnie też już zdarzało się, że wydawaliśmy praktycznie wszystkie psy.

Gminne Schronisko dla Zwierząt w Starym Sączu działa od kilku lat. Jest niewielką placówką. Może w nim przebywać około 40 psów. Rocznie trafia do tej placówki około stu psów. W marcu zainteresowanie adopcją było tak duże, że zabrakło w niej czworonogów do adopcji.

- Sami byliśmy zaskoczeni, ale tyle osób zainteresowanych było wzięciem zwierzęcia – dodaje nasz rozmówca. – Wtedy również dużo osób dzwoniło i dopytywało o warunki adopcji.

Skąd takie zainteresowanie przygarnięciem zwierzęcia? Opiekun starosądeckiego schroniska uważa, że do zwiększonego zainteresowania adopcją czworonoga przyczyniła się właśnie sytuacja związana z tym, że w dobie pandemii koronawirusa mieszkańcy więcej czasu spędzają w domach i mogą więcej czasu poświęcić adoptowanemu zwierzęciu.

- Zgłaszają się osoby, które już od dłuższego czasu nosiły się z zamiarem przygarnięcia psa, ale nie mieli nigdy na to czasu – mówi Tadeusz Pasiut. Teraz, jak twierdzi nasz rozmówca, sytuacja zaczyna wracać do normy. Pojawiły się zgłoszenia, których przez przynajmniej miesiąc nie było, o konieczności wyłapania bezpańskich psów.

- Teraz mamy w schronisku dwa psy do adopcji. Na razie nie możemy ich wydać, bo przechodzą dwutygodniową kwarantannę. W tym okresie szukamy właściciela psa, bo zakładamy, że zwierzę mogło się komuś zgubić. Jeśli po takim okresie właściciel się nie zgłosi, to zwierzę idzie do adopcji. Już po te dwa psy, które teraz mamy w schronisku dzwonią zainteresowane osoby. Jeżeli nie zgłosi się właściciel, to wspomniane psy szybko znajdą nowy dom. Do tego dążymy, bo schronisko jest najgorszym miejsce, w który mogą przebywać bezdomne zwierzęta.

W Schronisku dla Zwierząt w Nowym Sączu również jest spore zainteresowanie przebywającymi tam psami. Te, które trafiają teraz do schroniska muszą przejść kwarantannę. W tym czasie są przygotowywane do adopcji.

- Nie możemy narzekać na zainteresowanie jeśli chodzi o adopcję zwierzęcia – mówi Joanna Otto, kierownik schroniska dla bezdomnych zwierząt w Nowym Sączu – Odwiedzają nas osoby, które chcą wziąć psa, kota, sporo osób dzwoni, kontaktuje się z nami przez internet. Obserwujemy, że zainteresowanie adopcją jest znacznie większe, właśnie w okresie pandemii. Sporo osób pracuje zdalnie w domach i chyba taką decyzję o wzięciu psa chyba łatwej podjąć.

Obecnie w schronisku w Nowym Sączu na adopcję czeka około 55 psów. Kotów nie ma. Szczęśliwie złożyło się, że wszystkie, jakie przebywały w schronisku znalazły nowy dom.

- W okresie pandemii czyli w marcu i kwietniu nowy dom znalazło około dwudziestu psów – dodaje Joanna Otto. – W ubiegłym tygodniu mieliśmy praktycznie codziennie adopcję jakiegoś psiaka. Średnio w tygodniu adoptowane są trzy, cztery psy. Więcej chętnych zgłasza się, gdy jest ładniejsza pogoda. Staramy się, aby były to stałe adopcje i aby do naszego schroniska zwierzęta nie wracały.

Czytaj na następnej stronie

Region: w dobie pandemii koronawirusa więcej adopcji zwierząt ze schronisk




Pandemia koronawirusa w jakiej już od prawie dwóch miesięcy funkcjonujemy, oprócz wielu negatywnych skutków ma też i pozytywny efekt. Przekłada się to chociażby na większe zainteresowanie adopcją bezdomnych zwierząt przebywających w schroniskach. Potwierdzają to pracownicy takich placówek działających w regionie. O niespotykanym zainteresowaniu świadczy chociażby fakt, że w Gminnym Schronisku dla Zwierząt w Starym Sączu na nowego właściciela oczekują obecnie tylko dwa psy.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)