Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
01/03/2016 - 22:20

Zimowa wyprawa PTT w Bieszczady. Żal było wracać [zdjęcia]

Zimowa wyprawa w Bieszczady organizowana przez PTT od kilkunastu lat to jedna z takich wycieczek , na którą miejsca na liście zapisów zapełniają bardzo szybko.

Ponad  70 osób chętnych, więc konieczne były dwa autokary i dwa pensjonaty aby wszystkich pomieścić. Grupa główna pod przewodnicką opieką Joanny Król i Wojciecha Szaroty ulokowała się w pensjonacie Łomiankowa Dolina, a grupa druga, pod kierownictwem Grażyny Gałdy,  w odległym o kilkaset metrów pensjonacie Roh.  Obydwa mieszczą się w Wetlinie.

Mimo, że nie mieszkaliśmy razem to więzi koleżeńskie zostały zachowane. Pierwszego dnia wyruszyliśmy wspólnie z Przełęczy Wyżniej do Chatki Puchatka. Pogoda marzenie: błękitne niebo, opalające mocno słońce, śniegu niewiele, krajobrazy cudowne. Mając  taki prezent pogodowy musieliśmy go wykorzystać. Przeszliśmy całą Połoninę Wetlińską, łącznie ze Smerekiem.

Wieczorem, po górskiej wędrówce, gromadziliśmy się wokół gitary do wspólnego śpiewu.  Humory w bieszczadzkich klimatach tradycyjnie dopisują, więc bawiliśmy  się świetnie. W niedzielę nasze drogi się rozeszły. Jedni wyszli z Przełęczy Wyżniańskiej na Połoninę Caryńską, gdzie wiatr powalał z nóg, a drudzy  z Wetliny przez Jawornik powędrowali na Riabią Skałę. Rozstając się z Bieszczadami wstąpiliśmy w Ustrzykach Górnych do karczmy, gdzie pobyt umilał grą na gitarze i śpiewem bieszczadzki zakapiór - Roman. Rozśpiewaliśmy się razem z nim i żal było wracać.
                                                                                       
Zbyszek Smajdor

fot. własne

Zimowa wyprawa PTT w Bieszczady. Żal było wracać [zdjęcia]




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu