Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 7 grudnia. Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
12/12/2018 - 10:55

Wypadek za wypadkiem. Najpierw w Nowym Sączu, potem w Chełmcu [ZDJĘCIA]

Wtorek (11 grudnia) był bardzo niebezpiecznym dniem na sądeckich drogach. Panowały trudne warunki do jazdy. Padał śnieg. Wieczorem temperatura spadła poniżej zera. Było bardzo ślisko. Jakby tego było mało, miejscami pojawiła się mgła. Na Sądecczyźnie doszło do kilku kolizji.

Już od samego rana sądeckie służby ratunkowe miały pełne ręce roboty. Kilka minut po godzinie 10 otrzymały zgłoszenie, że w Nowym Sączu na ulicy Lwowskiej zderzyły się aż trzy samochody. Na miejsce pośpieszyło pogotowie, straż pożarna i policja.

- Uszkodzone pojazdy znajdowały się około 100 metrów od siebie. Jeden na ścieżce rowerowej, drugi na poboczu, a trzeci częściowo na pasie jezdni wbity przodem w barierki ochronne – opisuje Paweł Motyka, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Zobacz też Wypadek w Łużnej: lekarze byli bezradni. Pieszy zmarł w szpitalu

Samochodami podróżowały trzy osoby dorosłe, trzyletnia dziewczynka oraz pies. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Wszyscy wyszli z uszkodzonych aut o własnych siłach. Przez godzinę na drodze były utrudnienia. Ruch odbywał się wahadłowo. Policjanci ustalali okoliczności i przyczyny kraksy. Gdy zakończyli czynności dochodzeniowe, laweta pomocy drogowej zabrała uszkodzony pojazd, który tamował ruch.

Na kolejne zgłoszenie nie trzeba było długo czekać. Około godziny 13.28, służby ratunkowe zostały poinformowane, że w Chełmcu na ulicy Magazynowej doszło do kolizji. Samochód ciężarowy zderzył się z osobówką. Autami podróżowali sami kierowcy.

Zobacz też Dlaczego piesi giną na drogach? Często przez własną bezmyślność [WIDEO]

Niestety mężczyzna, który jechał osobówką znajdował się wewnątrz pojazdu. Skarżył się na ból. Ratownicy medyczni przebadali poszkodowanego, udzielili pomocy medycznej, przetransportowali do karetki, a następnie przewieźli do sądeckiego szpitala. Kierowcy, który podróżował ciężarówką nic się nie stało.

- Pojazdy znajdowały się częściowo na chodniku, a częściowo na drodze. Z samochodu ciężarowego wyciekł płyn chłodniczy, który przedostał się do studzienki ściekowej – informują strażacy. Funkcjonariusze ustalali, jak doszło do tej kolizji.

RG [email protected] Fot. PSP Nowy Sącz

Wypadek za wypadkiem. Najpierw w Nowym Sączu, potem w Chełmcu




Fot. PSP Nowy Sącz
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu