Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 29 lutego. Imieniny: Antoni, Oswalda, Romana
23/01/2018 - 12:55

Wypadek w Świdniku. Prokurator ujawnia nowe informacje

Aż trudno uwierzyć, że sprawca wypadku, którzy śmiertelnie potrącił małżeństwo i ich 10-letniego synka znał swoje ofiary. Podczas tragicznego sobotniego wieczoru, wszyscy wspólnie imprezowali w domu 21-letniego mężczyzny, który prowadził samochód, a potem uciekł z miejsca wypadku.

Te sensacyjne informacje, po przesłuchaniu kierowcy, który śmiertelnie potrącił w Świdniku małżeństwo i ich 10-letniego synka,  ujawnił Leszek Karp, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, która prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku.

- 21-latek przyznał się, że wcześniej uczestniczył w imprezie i wypił sporo alkoholu. Okazało się, że znał się dobrze z ofiarami wypadku. Pracował razem z 36-letnim mężczyzną, którego śmiertelnie potrącił. W sobotni wieczór wszyscy wspólnie imprezowali w domu sprawcy wypadku. To było towarzyskie spotkanie kolegów z pracy - mówił prokurator Karp.

Zobacz też Przyjechali z Nowego Sącza do znajomych. W Świdniku dopadła ich śmierć [ZDJĘCIA, WIDEO]

Z przesłuchania wynika, że mieszkaniec Świdnika podczas feralnego wieczoru, po zakończeniu imprezy wsiadł pijany do samochodu i pojechał na stację benzynową w Tęgoborzy. Tłumaczył, że zrobił to pod wpływem impulsu. Kiedy wracał, nie skręcił na dobrze znanym mu zakręcie w pobliżu domu, tylko wjechał na chodnik, którym szli rodzice z 10-letnim synem. Zamierzali dojść pieszo do Tęgoborzy, skąd mieli dojechać do Nowego Sącza.

- Kiedy w nich uderzył, uciekł z miejsca wypadku. Ukrył auto, a potem wrócił na miejsce tragedii i obserwował nieskuteczną walkę ratowników o życie rodziny - relacjonował przesłuchanie Leszek Karp.-Sprawca wypadku został oskarżony o spowodowanie wypadku trzech osób ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca wypadku. Grozi mu za to dwanaście lat więzienia .

Czytaj też Zacierali ślady wypadku. Czy zabili rodziców i dziecko, bo byli pijani?

Prokuratura ujawniła też nowe fakty. W związku z wypadkiem policja zatrzymała jeszcze dwie osoby. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o matkę i brata oskarżonego mężczyzny, którzy pomagali mu ukryć uszkodzony po wypadku samochód. We wtorek prokurator podejmie decyzję czy zostaną im postawione zarzuty.

RG







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2019

Miesięcznik "Sądeczanin" luty 2020