Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 12 grudnia. Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary
05/12/2018 - 16:00

Tragiczny wypadek w Szaflarach. Śledczy rozszerzyli zarzuty Edwardowi R.

Wracamy do sprawy tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Szaflarach. Egzaminator jest podejrzany o nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy rozszerzyli mu zarzuty. Mężczyzna będzie odpowiadał także za nieudzielenie pomocy 18-letniej kobiecie.


Egzaminator usłyszał już zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Jak się okazało, to nie jedyny zarzut, który zarzucają mu śledczy.

- Jego późniejsze zachowanie również było niewłaściwe. Powinien pomóc egzaminowanej kursantce odpowiednio wcześnie opuścić pojazd. Nie zareagował, o czym świadczy nagranie z samochodu - mówi Józef Palenik, szef Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu.  

Według śledczych, 62-letni egzaminator z Gorlic nie wydał żadnego polecenia kursantce, aby opuściła pojazd. Nie pomógł jej też odpiąć pasów.

- Uważamy, że to był  błąd, który przyczynił się do tego tragicznego zdarzenia – dodaje prokurator Palenik.

Zobacz też Wypadek na torach w Szaflarach. 18-latka zginęła podczas egzaminu na prawo jazdy

Nie wiadomo jak długo potrwa jeszcze postępowanie w tej sprawie. Śledczy zapewniają, że na pewno nie zakończy się w tym roku, ponieważ nie mają jeszcze ekspertyz i kompletnych materiałów z komisji ds. badania wypadków kolejowych. Mają nadzieję, że postępowanie zakończy się początkiem przyszłego roku.

Egzaminator obecnie przebywa na wolności. Ma zakaz opuszczania kraju. Aby nie trafić za kraty, musiał zapłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego. Do czasu wyjaśnienia sprawy nie może pracować jako egzaminator i instruktor.

- Sąd Rejonowy ani też Sąd Okręgowy w Nowym Sączu nie uwzględnił naszego wniosku o zastosowanie aresztu – wyjaśnia prokurator Józef Palenik.

Zobacz też Nowe fakty w sprawie wypadku w Szaflarach. Śledczy analizują nagrania

Przypomnijmy. Dramat rozegrał się w czwartek 23 sierpnia około godziny 11.20.  62-letni egzaminator przeprowadzał egzamin na prawo jazdy. Razem z nim w samochodzie jechała 18-letnia kobieta. Gdy przejeżdżali przez niestrzeżony przejazd kolejowy w miejscowości Zaskale między Nowym Targiem a Szaflarami, nagle na torach kobiecie zgasł samochód. Zaraz tamtędy miał jechać pociąg. Mężczyźnie w ostatniej chwili udało się uciec. Niestety w samochodzie pozostała kobieta. Rozpędzony pociąg uderzył w auto egzaminacyjne. Ciężko ranna 18-latka była zakleszczona w pojeździe. Strażacy musieli rozcinać samochód, aby ją wyciągnąć. Kobieta została zabrana do szpitala w Nowym Targu, gdzie niestety zmarła.

RG [email protected], Fot. KWP Kraków

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu