Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
07/09/2019 - 12:00

Staranował ogrodzenie prywatnej posesji. Co się stało w nocy w Kamionce Wielkiej

Fatalnie skończyła się sobotnia, wieczorna podróż kierowcy, który w Kamionce wypadł z drogi. Najwyraźniej pech spotkał się ze szczęściem. Trudno uwierzyć, że mężczyzna z wypadku wyszedł bez szwanku.

Było tuż po północy, kiedy sądeccy strażacy otrzymali wezwanie do wypadku  w Kamionce Wielkiej.

Czytaj też Horror w Świniarsku. Ciężarówka staranowała autobus z uczniami [WIDEO][ZDJĘCIA] 

To było Renault – mówi oficer dyżurny.  Auto uderzyło w słup telefoniczny i wjechało w ogrodzenie jednej z posesji.

Za kierownicą siedział dwudziestolatek. Miał dużo szczęście. Z wypadku wyszedł bez szwanku. Skończyło się na badaniach w szpitalu, gdzie zabrała go karetka pogotowia.

Czytaj też Nastolatek nie miał prawa jazdy, siadł za kółkiem, uciekł z miejsca wypadku 

Dlaczego auto wypadło z drogi?

-  Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni, wyleciał na łuku drogi – wyjaśnia oficer dyżurny komendy policji w Nowym Sączu.

[email protected] fot. czytelnik

tak skończyła się nocna jazda dwudziestoletniego kierowcy w Kamionce Wielkiej




Fot. PSP, czytelnik
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu