Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
25/04/2019 - 11:20

Samochód zapalił się w trakcie jazdy. Kierowca zdążył wysiąść

Niemal w każdym miesiącu piszemy na łamach portalu Sądeczanin o pożarach aut. Wczoraj kolejny samochód zapalił się w trakcie jazdy. Co jest nie tak z tymi pojazdami?

W środę 24 kwietnia tuż przed godziną 10 na drodze gminnej w Januszowej w trakcie jazdy zapalił się samochód marki Renault Trafic. Samochodem podróżował sam kierowca. Gdy tylko zauważył dym wydobywający się spod maski pojazdu, natychmiast zatrzymał auto i próbował ugasić pożar za pomocą gaśnicy proszkowej. Z pomocą ruszyli pracownicy z pobliskiego warsztatu i inne osoby, które widziały całe zdarzenie.

Zobacz też Poranna kraksa na drodze krajowej. Zderzyły się dwa samochody

Po kilku minutach przyjechali strażacy, którzy sprawdzili samochód za pomocą kamery termowizyjnej, a następnie przelali go wodą. Droga gminna była całkowicie zablokowana. Właściciel pojazdu poniósł straty w wysokości około 2 tys. zł.

W ostatnich miesiącach bardzo często dochodzi do pożarów samochodów. Czy to przypadek? Co jest nie tak z tymi autami? Kilka tygodni temu zadaliśmy te pytania właścicielowi jednej ze Stacji Kontroli Pojazdów.

- Rzadko spotykamy się z samochodami po pożarach. Jedynie do naszej stacji trafiają auta, które jeszcze nadają się do naprawy. W takich pojazdach najczęściej doszło do zwarcia instalacji elektrycznej albo stopiły się wiązki, które były nieoryginalnie puszczone blisko układu wydechowego i właśnie od niego się zapaliły. Do pożarów może dojść również przy wyciekach z układu paliwowego – wyjaśnia pan Łukasz.

Zobacz też Płonie auto! Trzeba gasić, tylko jak? Wszyscy niby wiedzą… [FILM]

Przeglądy techniczne, nawet te robione najbardziej systematycznie i starannie, nie są w stanie nas uchronić przed ryzykiem, że nasz samochód nie zapali się w trasie, albo nawet po kilku godzinach od zakończonej jazdy. Z doświadczenia strażaków wynika, że najczęstszą przyczyną pożarów są zwarcia instalacji elektrycznej i nie ma znaczenia czy auto jest na gaz, ropę czy benzynę.

RG [email protected], Fot. PSP Nowy Sącz

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!







Dziękujemy za przesłanie błędu


Majowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach