Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
02/08/2020 - 12:25

Rozerwali bariery, stoczyli się ze skarpy. Czy stali się ofiarami dobrej pogody?

Piękna pogoda i idealne warunki do jazdy to pokusa do zbyt szybkiej jazdy i mniejszej koncentracji na drodze. Czy to dlatego kierowca opla doprowadził do wypadku w Kamienicy?

Roztrzaskane auta, które stoczyły się ze skarpy,  takie są opłakane skutki zderzenia dwóch kierowców, którzy mieli to nieszczęście, że wpadli na siebie na skrzyżowaniu w Kamienicy w Gminie Limanowa.

Czytaj tez Leżał zakrwawiony na jezdni pod kościołem. Co się wydarzyło w Librantowej 

Jak doszło do wypadku?  Wina leżała po stronie 47-letniego mężczyzny, który siedział za kierownicą Opla Astra.

-To on uderzył w jadącego Toyotą dwudziestolatka, który skręcał w lewo – mówi oficer dyżurny limanowskiej komendy policji.

Siła zderzenia była tak duża, że obydwa auta wpadły na chodnik, rozerwały ochronną barierę, a potem stoczyły się po skarpie na pobliską łąkę. Jedno z aut wylądowało na dachu.

Czytaj też Lot zakończony nieszczęściem. Runął na ziemię z dużej wysokości [ZDJĘCIA] 

Trudno uwierzyć, że kierowcy, których karetka pogotowia zabrała do szpitala, nie odnieśli w wypadku większych obrażeń.

[email protected] fot. OSP Kamienica







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)