Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
21/07/2019 - 11:45

Nocna akcja ratownicza w Binczarowej. Co tam się stało?

Samochód, którym jechał 25-letni mężczyzna, zjechał z drogi i dachował. Jak na razie nie wiadomo co było przyczyną tego wypadku. Nadmierna prędkość, a może zwierzyna wbiegła na drogę wprost przed maskę pojazdu. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają policjanci.

Miniona noc na Sądecczyźnie nie należała do najbezpieczniejszych. Około godziny 23.30 w Binczarowej doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Samochód, którym podróżował 25-letni mężczyzna, zjechał z drogi, dachował i zatrzymał się w rowie.

Zobacz też O włos od tragedii w Nowym Sączu. Samochód omal nie wpadł do rzeki

Z pomocą poszkodowanemu ruszyli strażacy z Binczarowej i Nowego Sącza oraz pogotowia ratunkowe i policja. Gdy służby dotarły na miejsce, ich oczom ukazał się dramatyczny widok. Uszkodzony pojazd znajdował się na boku w przydrożnym rowie, a młody kierowca leżał w fosie i skarżył się na ból.

Strażacy zabezpieczyli miejsce i oświetlili je. Wyciągnęli poszkodowanego z rowu i przełożyli na deskę, a następnie udzielili mu pomocy. Gdy po kilku minutach na miejsce przyjechała karetka pogotowia, ranny 25-latek został przekazany ratownikom medycznym, którzy przewieźli go do sądeckiego szpitala. Strażacy przeszukali pobliski teren, aby wykluczyć inne osoby, które mogły zostać ranne w tym zdarzeniu. Na szczęście nikogo nie znaleźli.

Przez ponad trzy godziny na drodze w Binczarowej ruch odbywał się wahadłowo. W tym czasie policjanci ustalali, jak doszło do tego wypadku. Gdy zakończyli już czynności dochodzeniowe, uszkodzony pojazd został zabrany przez pomoc drogową.

RG [email protected] Fot. PSP Nowy Sącz

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu