Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
10/11/2020 - 12:45

Nie przyjęli go na SOR, bo nie miał testu na COVID? Umarł w drodze do domu

Czy to możliwe, że lekarz, który pełnił dyżur w oddziale ratunkowym limanowskiego szpitala nie przyjął uskarżającego się na duszności pacjenta, bo pacjent nie miał wykonanego testu na COVID? Skończyło się tragedią. Pięćdziesięcioletni mężczyzna zmarł w drodze do domu. Sprawę wyjaśnia dyrekcja placówki i prokuratura.

O dramacie jaki miał się rozegrać w poniedziałek rano napisała linanowa.in. Wedle relacji serwisu, rano do oddziału ratunkowego limanowskiego szpitala zgłosił się pięćdziesięcioletni mężczyzna. Miał się uskarżać na duszności i kłopoty z oddychaniem. Na SOR nie został jednak przyjęty. Nie zgodziła się na to pełniąca dyżur lekarka,  bo mężczyzna nie miał wykonanego testu na obecność koronawirusa.

Potem rozegrała się tragedia. Zasłabł w drodze do domu, jego serce przestało bić. Ratownicy wezwanego ambulansu próbowali go reanimować. Nie udało się. Mężczyzna zmarł. Czy to możliwe, żeby lekarz oddziału ratunkowego odmówił pomocy pacjentowi?  

Czytaj też Tak się buduje covidowy szpital polowy dla Małopolski w hali Expo [ZDJĘCIA]

- Musimy ustalić faktyczny przebieg tego zdarzenia – mówi dyrektor limanowskiego szpitala Marcin Radzięta. - Mój zastępca do spraw medycznych doktor Andrzej Gwiazdowski otrzymał ode mnie polecenie wyjaśnienia tej sprawy.

Na razie mnożą się znaki zapytania, ponieważ w medycznej dokumentacji SOR na temat pacjenta nie ma żadnej informacji, choć jego wizyta powinna trafić do ewidencji.

- Lekarz, który w poniedziałek rano pracował na SOR i który tylko pełni u nas dyżury, ma przedstawić na piśmie wyjaśnienia w tej sprawie. Wtedy będziemy mogli powiedzieć co tak naprawdę się wydarzyło i dlaczego pacjent nie został przyjęty – mówi Marcin Radzięta.

Rano mieliśmy wolne miejsca i na SOR, w izolatkach i na oddziale covidowym naszego szpitala, także na innych oddziałach. Nie było problemów organizacyjnych, które uniemożliwiłyby przyjęcie pacjenta. Dlaczego nie został zaewidencjonowany, w systemie SOR, tego nie wiemy.  

Oprócz wewnętrznego postępowania w szpitalu, sprawą zajmuje się też policja i limanowska prokuratura, która zabezpiecza dokumenty oraz monitoring. ([email protected])  







Dziękujemy za przesłanie błędu