Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 października. Imieniny: Iwony, Noemi, Szymona
15/09/2021 - 19:35

Jego zwłoki wyłowili z potoku w Tyliczu. Wciąż nie wiadomo, kim był

Kim był i jak zginął mężczyzna, którego ciało w minioną sobotę zostało wyłowione z potoku Muszynka w Tyliczu? Na te pytania od kilku dni próbuje znaleźć odpowiedź Prokuratura Rejonowa w Muszynie. Wszelkie wątpliwości rozwieją wyniki sekcji zwłok.

Prokuratura Rejonowa w Muszynie wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny, którego ciało zostało znalezione w minioną sobotę w potoku Muszynka w Tyliczu.

- Powołaliśmy zakład medycy sądowej w celu przeprowadzenia oględzin zewnętrznych, sekcji zwłok denata oraz wykonania profilowania genetycznego, aby ustalić tożsamość tej osoby – powiedział naszej redakcji prokurator Rafał Gruszka, szef Prokuratury Rejonowej w Muszynie

Jak udało nam się dowiedzieć, sekcja zwłok została już wykonana, teraz prokuratura czeka na wyniki. Zwłoki prawdopodobnie już od dłuższego czasu znajdowały się w potoku, bo były one w takim stanie, że nie można było jednoznacznie rozpoznać do kogo należą. Śledczy mają podejrzenia, do kogo może należeć znalezione ciało, dlatego od członka rodziny tej osoby został pobrany materiał porównawczy. W ciągu dziesięciu dni pracownicy zakładu medycyny sądowej powinni przesłać wyniki.

Tak jak już informowaliśmy kilka dni temu, wszystko wskazuje na to, że jest to ciało 48-letniego mieszkańca gminy Krynica-Zdrój, który jakiś czas temu przepadł bez śladu. Nie są znane dokładne okoliczności i przyczyny jego zaginięcia. Wiadomo jedynie tyle, że sądeccy policjanci o tym, że zaginął, zostali poinformowani dopiero w miniony piątek (10 września). Wspólnie ze strażakami i ratownikami Grupy Krynickiej GOPR natychmiast rozpoczęli poszukiwania w terenie.

Śledczy podejrzewali, że mogło dojść do tragedii, a ciało może znajdować się w potoku. Następnego dnia – w sobotę – wyłowili z potoku Muszynka w Tyliczu zwłoki mężczyzny. Czy rzeczywiście to jest ciało zaginionego 48-latka? Przekonamy się już za kilka dni, gdy prokuratura otrzyma wyniki badań z zakładu medycyny sądowej. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. OSP Tylicz)







Dziękujemy za przesłanie błędu