Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 17 czerwca. Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana
12/12/2023 - 14:30

Usłyszał wyrok za to, co zrobił na ulicy. Wszystko widać na nagraniu [WIDEO]

To kolejna odsłona batalii sądowej w sprawie potrącenia motocyklisty, do którego doszło nieco ponad rok temu w Krakowie. Samochód prowadził znany aktor Jerzy S. Właśnie poznaliśmy kolejną decyzję, co ponownie wywołało poruszenie w naszym kraju. Całą sytuację widać również na nagraniu:

Wyrok w sprawie Jerzego S.

O tej sprawie zrobiło się bardzo głośno w październiku ubiegłego roku. Na ul. Mickiewicza w Krakowie aktor Jerzy S. potrącił motocyklistę, po czym jechał dalej. Jak się okazało, wcześniej pił alkohol. (badanie wykazało 0,7 promila). Został przesłuchany w prokuraturze i usłyszał zarzut prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Rozprawa odbyła się 1 marca w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy. Jaki zapadł wyrok? Jerzy S. przez trzy lata miał nie prowadzić samochodu. Oprócz tego musiał również zapłacić 12 tys. zł grzywny i wpłacić 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Nieco później zapadł wyrok nakazowy. Jerzy S. został ukarany grzywną w wysokości trzech tysięcy złotych. Prokuratura wniosła jednak sprzeciw i chciała rozpoznania sprawy na zasadach ogólnych. Kolejną decyzję sądu poznaliśmy w poniedziałek.

Jak informuje “RMF 24”, sąd orzekł wobec aktora karę 4 tys. zł grzywny, zasądził koszty sądowe oraz zwrot kosztów związanych z ustanowieniem pełnomocnika z wyboru dla Sławomira G. Dodajmy, że prokuratura postulowała karę 6 tys. zł, pełnomocnik poszkodowanego wnosił także o nawiązkę za straty zdrowotne (10 tys. zł), a obrona Jerzego S. o pozostawienie 3 tys. zł kary.

Sędzia Sławomir Szyrmer, cytowany przez "RMF 24" podkreślił, że kolizja miała charakter nieumyślny i nie można jej wyolbrzymiać do rozmiarów ogromnej społecznej szkodliwości. - Zwłaszcza w perspektywie tego, że z opinii biegłego wynika, że nie doprowadziło to u pokrzywdzonego do żadnych obrażeń - mówił sędzia. Co ważne, wyrok nie jest prawomocny.

- Mam paraliż w lewej dłoni, w ostatnich miesiącach funkcjonuję tylko dzięki antydepresantom – mówił z kolei w marcu motocyklista, cytowany przez „WP”.

Oświadczenie Jerzego S.

Przypomnijmy, że po tym, kiedy doszło do zdarzenia i wywołana została medialna burza,  Jerzy S. odniósł się do sprawy. Zrobił to za pośrednictwem swojego syna, którego konto na Facebooku obserwuje ponad milion użytkowników. Wyjaśnił on na wstępie, że wydarzenia były druzgocące zarówno dla niego, jak i całej jego rodziny. Jak całą sytuację opisuje jego ojciec?

- Szanowni Państwo! Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu. Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu. Jednocześnie chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji – tłumaczył Jerzy S..

Nagranie z potrącenia motocyklisty opublikował „Fakt”. Całość znajduje się w materiale filmowym. ([email protected], wideo: Fakt/ YouTube, fot.: Rafał Gajewski/ zdjęcie ilustracyjne - ikona, źródło: RMF 24, WP)







Dziękujemy za przesłanie błędu