Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 kwietnia. Imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina
04/09/2022 - 07:25

Woleli wybrać dla siebie śmierć, bo już nie mieli siły dalej tego dźwigać

Najpierw była pandemia, która przyniosła izolację i koronakryzys, teraz mamy wojnę na Ukrainie, galopującą inflację, podwyżki cen, wzrost rat kredytów, cyberprzemoc… to wszystko sprawia, że coraz więcej ludzi przechodzi załamanie nerwowe, bo nie są wstanie udźwignąć problemów. W niektórych przypadkach kończy się tragicznie, odebraniem sobie życia. Najnowsze policyjne statystyki dotyczące samobójstw są zatrważające. Dotyczy to także naszego regionu. Psycholodzy biją na alarm.

Najnowsze policyjne statystyki dotyczące samobójstw są zatrważające

Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji,  od stycznia do maja tego roku  było 6156 zamachów samobójczych. To o 8,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku, kiedy takich prób stwierdzono 5670. Joanna Stojer-Polańska, kryminolog z Uniwersytetu SWPS, podkreśla, że zwiększona liczba zamachów samobójczych to informacja o problemach społecznych i emocjonalnych, a także o konfliktach w rodzinie. To sytuacje uwarunkowane wieloczynnikowo i często narastające miesiącami czy latami. Być może teraz bardziej jesteśmy wyczuleni na obserwowanie skutków problemów, które zaczęły się już dużo wcześniej.

czytaj też Morderstwo, wypadek, ucieczka? Powiedziała, że idzie po papierosy

– Ostatnio mamy sporo powodów do zmartwień. Konflikt zbrojny na Ukrainie, wysoka inflacja i podwyżki cen, wzrost rat kredytów czy coraz większa liczba zachorowań na COVID. To sytuacje stresogenne, które mogą wzmagać objawy związane z zaburzeniami psychicznymi. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że istotna część społeczeństwa może się z tym borykać, to w połączeniu z kolejnymi wyzwaniami czasem może dojść do tragedii – komentuje psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy pl.

czytaj też On założył sobie pętlę w lesie, ona na moście. Śmierć zabrała ich w samotności

Małopolska w tragicznej czołówce

W pierwszych pięciu miesiącach najwięcej zamachów samobójczych stwierdzono na obszarze działania komend wojewódzkich w Katowicach – 837 (analogiczny okres ubiegłego roku – 729),  Gdańsku – 753 (675) i  Krakowie. Jak wynika ze statystyk nieznacznie zmniejszyła się liczba samobójstw się wśród mężczyzn (o 0,7 proc., ostatnio – 3943, a rok wcześniej – 3971). Natomiast sporo zwiększyła się w grupie kobiet (o 30,3 proc., ostatnio – 2213, a rok wcześniej – 1699).

– Znajomość trendów samobójstw pozwala na podjęcie w porę działań zapobiegawczych. Niedopuszczanie do tych czynów jest możliwe dzięki wczesnej identyfikacji i leczeniu osób uznanych za skłonnych do zamachu na własne życie. Często samobójstwo jest skutkiem występowania zaburzeń psychicznych. Im jest ich więcej w przypadku danej osoby, tym bardziej wzrasta ryzyko tragedii – mówi Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.

Ponadto z policyjnych danych wynika, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy br. 2108 zamachów samobójczych zakończyło się zgonem (34,2 proc.). W okresie od stycznia do maja ubiegłego roku było to 2206 (38,9 proc.). Jak podkreśla Stojer-Polańska, w Polsce samobójstwo zwykle dokonywane jest przez powieszenie. To jedna z metod, która czyni prawie niemożliwym uratowanie człowieka. Tak samo jest z postrzałem. Ale na przykład  przedawkowanie leków daje już szansę na ratunek. Ekspert z Uniwersytetu SWPS zaznacza, że na pewno nie wszystkie próby zostały odnotowane przez policję. I rzadko mamy dane, w jaki sposób człowiek podejmował działania autoagresywne.

– To, że zamach samobójczy nie kończy się śmiercią, niekoniecznie oznacza, że ktoś chce tylko zwrócić na siebie uwagę. Osoby takie przede wszystkim szukają rozwiązania swoich problemów. Czasem jedynym sposobem, jakim dostrzegają, jest targnięcie się na własne życie. Jeżeli ktoś mówi nam otwarcie o swoich tendencjach samobójczych, to nigdy nie należy tego lekceważyć – dodaje Michał Pajdak.

Najwięcej samobójstw jest wśród młodych

Ostatnio najwięcej zamachów samobójczych dotyczyło Polaków mających 13-18 lat – 894 (od stycznia do maja ubiegłego roku – 499, wówczas 6. miejsce w zestawieniu). Dalej są osoby w wieku 19-24 lat – 718 (w analogicznym okresie ubiegłego roku  – 653 i 1. miejsce w zestawieniu) oraz 35-39 lat – 635 (615 – 2. miejsce).

Równie zatrważające są statystyki z naszego regionu.

W minionym 2021 roku aż 1217 mieszkańców Małopolski próbowało odebrać sobie życie. W 422 przypadkach próba samobójcza okazała się skuteczna i zakończyła się zgonem. Z policyjnych statystyk, wojewódzkiej komendy wynika, że wśród tych,  którzy próbowali odebrać sobie życie było zdecydowanie więcej mężczyzn, bo aż 795. W 361 przypadkach zakończyło się tragedią. W przypadku kobiet, samobójstw było zdecydowanie mniej, choć i tak zbyt dużo, bo aż 422, z czego 61 zakończyło się tragicznie. Nasz region wpisuje się w dramatyczne ogólnokrajowe  statystyki. Także w Małopolsce lawinowo rośnie liczna młodych, którzy chcą skończyć ze swoim życiem. Aż 162 osoby były poniżej osiemnastego roku życia. 11 nie udało się uratować.

Samobójstwa na Sądecczyźnie

A jak statystyki policyjne wyglądają w przypadku mieszkańców Sądecczyzny? W minionym roku na terenie Nowego Sącza i powiatu nowosądeckiego doszło do 39 samobójstw, z czego w 34 przypadkach byli to mężczyźni, a w 5 kobiety. Sądeccy policjanci w tym okresie odnotowali także 46 prób samobójczych, których dopuściło się 19 kobiet i 27 mężczyzn.

Od dłuższego czasu kryzys goni kryzys

Najpierw pandemia COVID utrudniła, szczególnie młodym osobom, znalezienie satysfakcjonującej i godnej pracy. Ponadto młodzież, która przecież przyzwyczajona była do częstych spotkań ze znajomymi, cały czas może borykać się z poczuciem izolacji i zmiany częstotliwości kontaktów społecznych. Młodzi ludzie często nie mają wypracowanych sposobów radzenia sobie z wyzwaniami, które pojawiają się w życiu dorosłym. Nie mają też dostępu do specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego – psychologów, psychoterapeutów i psychiatrów, którzy często z uwagi na długie kolejki na NFZ przyjmują głównie prywatnie – stwierdza ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.

– Śmierć młodych osób jest sprawą medialną, bo to coś sprzecznego z naturalną koleją rzeczy, ale też o ograniczeniach dot. psychiatrii dziecięcej mówi się od lat. Nowe problemy społeczne związane z pandemią, nowe rodzaje przemocy, np. cyberprzemoc doznawana od rówieśników, konflikty rodzinne – to wszystko ma swoje konsekwencje. One pewnie będą badane przez kolejne lata – dodaje ekspert z Uniwersytetu SWPS.

czytaj też To był taki szczęśliwy dzień... I wszystko runęło jak domek z kart. Ta historia łamie serce

Ponadto z policyjnych statystyk wynika, że w analizowanych okresach najmniej zamachów samobójczych dotyczyło dzieci w wieku 7-12 lat. Tylko w tym roku było 38 takich zdarzeń w tej grupie wiekowej, a w analogicznym okresie ubiegłego roku– 24.

– Wzrost liczby samobójstw wśród dzieci i młodzieży nie ogranicza się jedynie do Polski. Niestety, zjawisko to obecnie występuje również w innych krajach, w tym nawet bardzo rozwiniętych. Powody tego to m.in. wzrastający wskaźnik zaburzeń nastroju, lęki oraz nadużywania substancji psychoaktywnych. To czynniki zwiększające ryzyko samobójstwa – podsumowuje Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl ([email protected])

***

 Może ktoś z was, sam mierzył się z tymi strasznymi myślami, żeby odebrać sobie życie i znalazł się ktoś, kto wyciągnął pomocną dłoń i uratował wam życie. Opowiedzcie swoją historię tym, którzy weszli już na drogę ku śmierci. Teraz to  wy możecie uratować komuś życie. Piszcie na adres [email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu