Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 września. Imieniny: Geraldy, Honoriusza, Wery
26/04/2020 - 09:20

Testy genetyczne na koronawirusa dają wątpliwe wyniki - przyznają eksperci

- Mamy wysyp testów różnych producentów, testy są nadczułe, odczynniki reagują same ze sobą. A konsekwencje błędnych wyników testów na koronawirusa są nieobliczalne - mówi dr Paweł Grzesiowski, wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP i prezes Fundacji „Instytut Profilaktyki Zakażeń” w rozmowie z serwisem Medexpress.

Testy koronawirus laboratorium. Fot. Europarl.eu
Jak mówi w rozmowie z Martyną Chmielewską dr Paweł Grzesiowski, od kilku tygodni eksperci mają liczne sygnały, że testy wykonywane na koronawirusa metodami genetycznymi, dają wątpliwe wyniki. A jeśli są weryfikowane, to okazuje się, że wyniki były fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne.

- Testy genetyczne są wykonywane w wielu laboratoriach, tj. w około 90 różnych placówkach - przypomina dr Grzesiowski. - Te laboratoria mają różne wyposażenie i różne doświadczenie w wykonywaniu testów genetycznych na koronawirusa. Sytuacja, w której test wychodzi dodatni powinna być zawsze bardzo mocno zweryfikowana w stosunku do sytuacji klinicznej. Fałszywe wyniki sparaliżowały na kilka dni pracę Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju oraz Szpitala Kolejowego w Katowicach. To jest bardzo duże zagrożenie dla pacjentów i personelu.

Ekspert zwraca też uwagę na prawdziwy „wysyp” różnych testów, różnych producentów. - Jest duże zamieszanie. Laboratoria muszą w ciągu dwóch tygodni zmieniać odczynniki, bo skończyła się jakaś seria. To za każdym razem powoduje przestój w laboratorium. Laboratoria pracują pod dużą presją. Wymaga się od nich, aby szybko wydawały wyniki. Tu muszą działać przede wszystkim zasady. Nie ilość jest ważna, tylko jakość - przekonuje.

Dr Grzesiowski podkreśla, że konsekwencje błędnych wyników testów są nieobliczalne. - Zaczyna się od zafałszowanych statystyk, a kończy się na nieuzasadnionej ewakuacji szpitala. Błędnie wydany test (fałszywie dodatni czy ujemny wynik ) jest naprawdę dużym problemem organizacyjnym medycznym i etycznym. Taka sytuacja powinna jak najrzadziej występować. Aby zminimalizować ryzyko błędu należy regularnie testować się, poddawać się kontrolom zewnętrznym. Trzeba mieć pewność, że nasza aparatura, nasze odczynniki są prawidłowe. Nie mam tu na myśli braku kompetencji wśród diagnostów. Nie chodzi o to, że diagności nie potrafią robić testów. Problem polega często na tym, że testy są nadczułe, wykrywają coś, czego nie ma. Odczynniki są tak bardzo czułe, że one reagują same ze sobą, dając właśnie fałszywie dodatnie wyniki. Musimy być pewni, że seria odczynników, która przyjeżdża do Polski jest prawidłowa oraz że każde laboratorium umie tę metodę zastosować i ma powtarzalne wyniki przez cały czas pracy.

Na pytanie, czy testy powinny być wykonywane dwa razy, lekarz odpowiada, że głównym problemem są testy dodatnie, które nie pasują do obrazu klinicznego.

- Przykładowo,  mamy dodatni test, a osoba jest bezobjawowa, nie miała żadnych epidemiologicznych przesłanek zakażenia albo test jest ujemny, a mamy pacjenta z ewidentnym covidowym zapaleniem płuc - mówi dr Grzesiowski. - W takich sytuacjach uważam, że badanie powinno zostać powtórzone najlepiej w innym laboratorium albo w tym samym laboratorium, ale inną metodą. Chodzi o to, aby uniezależnić się od tego pierwszego wyniku, który może zawierać błąd.

A co sądzi o metodzie polegającej na tym, że próbki od 10 osób bada się za pomocą jednego testu. Jeśli wynik jest ujemny, to oznacza że wszyscy są zdrowi. Jeśli jest dodatni, to każdą osobę z tej dziesiątki bada się ponownie, aby wykryć kto jest zakażony?

- Ten sposób znany jest od lat. Nazywa się go pulowaniem materiału biologicznego - przypomina Paweł Grzesiowski. - Takie pulowane materiały biologiczne używa się do badań przesiewowych, w których spodziewamy się, że bardzo wiele osób będzie mieć ujemne wyniki. Można by rozważyć tego rodzaju rozwiązanie wtedy, kiedy wykonujemy badanie od osób bezobjawowych na dużą skalę. Natomiast warunkiem absolutnie koniecznym, aby taką metodę zastosować, jest perfekcyjna czystość i technika diagnostyczna. Tego rodzaju technika wymaga perfekcyjnej uwagi, staranności, a przede wszystkim znakomicie wykalibrowanych testów.  Jeżeli stopień trudności badania genetycznego pojedynczego człowieka wynosi 10, to pulowana metoda wynosi 100. Muszą tego dokonać osoby, które mają największe doświadczenie w testowaniu i najbardziej w tej chwili wiarygodne laboratoria. (źródło: Medexpress.pl)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe