Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
13/12/2021 - 12:50

„Profesor Zieliński nie ma racji”. Sceptyk szczepień przedstawia kontrargumety

Nie ustaje dyskusja dotycząca szczepień przeciwko koronawirusowi. Niedawno publikowaliśmy rozmowę z prof. Andrzejem Zielińskim, który odnosił się do dyskusji ze sceptykami szczepień. Jeden z nich – Robert Tamioła, wysłał nam wiadomość, w której polemizuje z wypowiedziami profesora.

Szczepienia przeciwko koronawirusowi pozostają niezwykle „gorącym” tematem. Kilka dni temu publikowaliśmy w dwóch częściach dyskusję z prof. Andrzejem Zielińskiem z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odpowiadał na argumenty przeciwników szczepień, padające podczas rozmowy w naszym studiu.

W tej sprawie skontaktował się z nami Robert Tamioła, uczestnik październikowej rozmowy o szczepieniach. Odnosi się do wypowiedzi profesora Zielińskiego, pokazując swój punkt widzenia. Poniżej treść jego wiadomości:

- Na początku pierwszej części nagrania pojawiają się wyliczenia czy zaszczepieni zakażają. Pan Profesor twierdzi, że to niezwykle skomplikowane obliczenia, ale dokonała ich szybko i łatwo konfederacja.Czy my twierdziliśmy że tak samo zakażają osoby zaszczepione i niezaszczepione ? Nie przypominam sobie.

Debata szczepionkowa

Mówiliśmy, że rząd kłamie twierdząc że jak wszyscy się zaszczepią to pandemia minie. Również wskazaliśmy że rządowe statystyki pokazujące, że ponownie choruje tylko 0,8% zaszczepionych nie są prawdziwe. Konfederacja pokazuje, że 28% zarażeń to osoby zaszczepione. To oznacza, że zaszczepienie całej Polski nic nie da, bo ludzie będą dalej chorować, wirus będzie dalej mutował, a szczepionki, jak już wiemy, będą nieskuteczne na dłuższą metę.

Już teraz trzeba czterech, pięciu dawek boosterów, a mówimy o "starych" wariantach. Im więcej czasu minie, tym więcej nowych mutacji się pojawi i będą odporne na szczepienia więc wpadniemy w spiralę.

Czy 28% do 72% to mała liczba? Fakt, szczepionki wydaje się że zmniejszają prawdopodobieństwo zachorowania, ale nie wyeliminują covida nigdy, z taką skutecznością.

W piątej minucie Pan Profesor twierdzi, że bez szczepień choroba wygaśnie, ale o wiele później i z o wiele większą ilością ofiar. Przeczą temu przykłady z Zakopanego, Szwecji, Florydy i Teksasu, gdzie nikt nie przestrzega lockdownu i obostrzeń, a ilość zachorowań i zgonów jest mniejsza.

Argument wysuwany w kontrze - na Florydzie i w Teksasie jest więcej słońca. Więc rozsądny wniosek, trzeba rozpocząć kampanię informacyjną na temat suplementacji witaminą D. A jak D, to i AEK które są z nią związane. Czyli dochodzimy do mojego postulatu z debaty, aby zwiększać odporność mieszkańców poprzez witaminy, minerały i zdrowy ruch. Wolni Ludzie z Nowego Sącza zaprosili w sobotę Pana Ziębę, który zaprezentował wykład na temat zwiększania odporności naturalnymi metodami.

Następnie Pan Profesor twierdzi, że istnieje coś takiego jak choroba bezobjawowa, w domyśle, że nie ma objawów, ale zakażają. Istnieje jednak również pojęcie odporności, gdzie po zetknięciu z wirusem osoba nie choruje i nie zakaża. W ogóle nie wylicza się statystyk osób odpornych. Jedyne dane dotyczące odporności pochodzą z samego początku pandemii, gdy chińczycy podawali swoje statystyki. Od tamtego czasu „do jednego wora” wrzuca się odpornych i bezobjawowych. Moim zdaniem to manipulacja.

Pan Profesor twierdzi, że dzięki szczepieniom łagodniej rośnie ilość zakażonych. Wykres statystyk pokazuje że rośnie tak samo.

Czytaj dalej na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu