Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 2 kwietnia. Imieniny: Franciszka, Malwiny, Władysława
24/03/2020 - 08:00

Sprawdziliśmy, jak działa „koronawirusowa” infolinia. Co z tego wyszło?

Dramatyczne, codzienne doniesienia o tym, że umierają ludzie, a kolejni są zarażeni, budzą powszechną panikę. Ktoś zakaszle, koś kichnie, ktoś stoi za blisko, grozę budzi sąsiad, który niedawno wrócił zza granicy… wszędzie czyha zagrożenie. Czy ochroni mnie maseczka? A co, jeśli w domu nie ma płynu do dezynfekcji? Tym strachem przed koronawirusem można się podzielić z konsultantem infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia. Sprawdziliśmy, czy to działa.

Czytaj też Ludzie w mieście są spanikowani, a radni i prezydent rozprawiają o procedurach! 

Czy to działa? Postanowiliśmy to sprawdzić i dlatego nasza reporterka wcieliła się w rolę przerażonej mieszkanki spod Nowego Sącza, która korzysta z miejskiej komunikacji.
Po kilku sygnałach bardzo szybko zgłasza się konsultant. W słuchawce słychać miły, spokojny, kobiecy głos. Wyłuszczamy sprawę.

- Nie bardzo wiem co mam zrobić – mówi reporterka „Sądeczanina”. -  Mieszkam pod Nowym Sączem i korzystam z komunikacji publicznej. Jechałam autobusem z moim sąsiadem, który niedawno wrócił z Niemiec. Siedział niedaleko mnie i tak strasznie kasłał! Nie wiem co mam w takiej sytuacji zrobić. Czy mam się zgłosić do lekarza, czy zadzwonić do Sanepidu. A może zapytać sąsiada wprost czy nie jest chory, czy poddał się kwarantannie…  Wszyscy się teraz się koronawirusa. Ja też.

Tak rozumiem – mówi spokojnie konsultantka. - To jest województwo małopolskie? – pyta. -Proszę podać nazwę miejscowości.

To Nawojowa – mówi nasza dziennikarka.

- Proszę chwilę poczekać… proponuję, żeby skontaktowała się pani z Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Nawojowej, gdzie w ramach uruchomionej teleporady może pani porozmawiać z lekarzem, jeśli ma pani jakieś objawy albo inny powód do niepokoju.

Pani nie jest lekarzem –pyta nasza dziennikarka.

-Zdziwiłaby się pani, gdzie pracuję. Po prostu pomagam w infolinii – mówi konsultantka.

Czyli koniecznie powinnam porozmawiać z lekarzem - upewnia się reporterka

I proszę nie iść do przychodni. Bo pani może być zupełni zdrowa. Może mieć pani objawy zwykłego przeziębienia. Jeśli natomiast pójdzie pani do przychodni, a będzie tam osoba, która jest chora i o tym nie wie, może panią zarazić. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa innych osób, są w ośrodkach zdrowia te teleporady.

Czytaj też To ich najpierw zaatakował u nas koronawirus. Czy przeżyją?

Ma pani numer telefonu do poradni czy pani podać?

- Dziękuję sama znajdę – mówi reporterka.

Ja już mam ten telefon.  Z chęcią go pani podyktuję, jeśli ma pani coś do pisania. 

Bardzo dziękuję .

- Gdyby po tej rozmowie z przychodnią miała pani jakieś wątpliwości, proszę dzwonić. Zapraszam do ponownego kontaktu z nami – mówi konsultanka. 

To naprawdę działa. I dziękujemy za poradę, choć dzięki Bogu wszyscy w redakcji czujemy się dobrze, czego życzymy też naszym czytelnikom.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu