Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
21/05/2024 - 11:25

Profesor Jarosław Pinkas: naszymi zdrowotnymi autorytetami stali się influencerzy

Zdrowie publiczne w Polsce jest tak rozległym i tak wielowątkowym tematem, że można o nim mówić godzinami. Profesor Jarosław Pinkas, wspaniały lekarz, menedżer, specjalista w dziedzinie chirurgii ogólnej, medycyny rodzinnej i konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego był jednym z gości honorowych XI Seminarium o Zdrowiu, które odbyło się w siedzibie Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu.

Profesor Jarosław Pinkas był jednym z prelegentów panelu pt. „Bo lepiej zapobiegać niż leczyć – rola i znaczenie profilaktyki i promocji zdrowia”. Podczas seminarium znalazł również czas na wykład dla studentów Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu. Ludziom, którzy już niebawem będą pracowali w służbie zdrowia, jak również uczestnikom tego panelu przekazał bardzo cenną wiedzę. Profesor Pinkas jest jednym z autorytetów w dziedzinie zdrowia publicznego.

Panie profesorze, jak to jest ze zdrowiem publicznym w Polsce?

- Niestety nie mam optymistycznych informacji w tym względzie. Jest źle. Zdrowie publiczne to w dużej mierze dobre wybory zdrowotne. Musimy wybrać to, co jest dla nas dobre, co jest dobre dla społeczeństwa. Nie możemy być egoistami, musimy także myśleć o innych. Na tym polega zdrowie publiczne. Jest to nasz wspólny wysiłek. Dlaczego mówię, że jeśli chodzi o zdrowie publiczne nie są to optymistyczne informacje. Na przykład nie szczepimy się. Osiemdziesiąt siedem tysięcy odmów szczepień w tym roku to dramatycznie dużo. Za chwilę będziemy zagrożeni chorobami, których dawno w Polsce nie było, powikłaniami chorób, których do tej pory nie widzieliśmy. Niestety idzie to w złym kierunku.

Skąd się to bierze?

- Przede wszystkim stąd, że jesteśmy epatowani fatalnymi informacjami w internecie, nie potrafimy albo nie chcemy sprawdzać tego co jest prawdą, a co jest fake news-em.

Wierzymy internetowi, albo różnym innym osobom, a nie specjalistom czyli lekarzom?

- Wierzymy internetowi, przestaliśmy wierzyć profesjonalistom medycznym, nie słuchamy się lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, którzy posiadają ugruntowaną wiedzę. Naszymi autorytetami stali się influencerzy, ci, którzy mają bardzo klikalne konta w mediach społecznościowych, którzy mają spore wejścia. Niestety potrafią zamotać nam w głowie. To jest coś dramatycznego, bo wyraźnie idziemy w złym kierunku. Jesteśmy krajem, którego obywatele nie dbają w tej chwili o siebie. Mamy ponad 800 tysięcy ludzi, którzy nie wiedzą na przykład, że mają cukrzycę. Przestaliśmy chodzić na badania profilaktyczne. Wydaje się nam, że za pomocą jakiejś cudownej mikstury czy pigułki, którą zalecają nam szarlatani (to nie żadna alternatywna medycyna) będziemy zdrowsi. Stajemy się społeczeństwem, które jest coraz bardziej narażone na różnego typu choroby. Musimy wreszcie zacząć wierzyć autorytetom. Mamy wyłącznie dobre intencje. Jest przecież nieskomplikowany dostęp do lekarza opieki podstawowej, do lekarza rodzinnego, pielęgniarek, a także do tego typu eventów zdrowotnych, w którym uczestniczyłem i podczas których można się przebadać. Musimy zacząć dbać o siebie i musimy pamiętać jednak o tym, że to wszystko wymaga pewnego naszego wysiłku.

Cała rozmowa z prof. Jarosławem Pinkasem, krajowym konsultantem w dziedzinie zdrowia publicznego w materiale filmowym.

([email protected], fot. i film: Rafał Gajewski), © Materiał chroniony prawem autorskim.







Dziękujemy za przesłanie błędu