Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
26/02/2020 - 21:10

Co można zabrać w ciągu godziny? Wspomnienia na miarę Nagrody Kumora

„Co można zabrać w ciągu godziny. Wspomnienia mieszkańców Krynicy i okolicy” to książkę, którą nominowano do tegorocznej Nagrody im. ks. prof. Bolesława Kumora w kategorii „Książka o Sądecczyźnie”. Co w niej jest wyjątkowego?

Gdy oglądamy fabularne filmy o dramatycznych wydarzeniach historycznych wiemy, że gros scen zaprogramowana jest na wywołanie określonego wydźwięku, określonej reakcji u odbiorcy. Mamy poczucie, że mogą trącić przesadą albo egzaltacją. Inaczej rzecz się ma, gdy stykamy się z prawdziwymi relacjami, faktami i to przedstawianymi przez tych, którzy w określonych sytuacjach, zwrotach dziejowych osobiście uczestniczyli. Bo wspomnienia usłyszane z pierwszej ręki – choć czasem zabarwione traumą albo zatarte przez czas – dowodzą, że życie i historia piszą takie scenariusze, że te wymyślone wypadają wyjątkowo blado i mało wiarygodnie. A gdy wspomnienia dotyczą miejsca, w którym sami obecnie mieszkamy lub w którym na co dzień bywamy, nabierają szczególnego wyrazu. Tak jest właśnie ze wspomnieniami zawartymi w książce Józefa Bogacza pt. „ Co można zabrać w ciągu godziny. Wspomnienia mieszkańców Krynicy o okolic”.

Zobacz też: Jadwiga Marzec udowadnia, że życie na emeryturze może być inspirujące

- To, co zobaczyliśmy będę pamiętać do końca życia. I doskonale rozumiem, bo my też byliśmy wysiedlani, chociaż z pewnością nie z takim poczuciem krzywdy. Leżał nasz gospodarz krzyżem na podłodze. Ręce miał rozłożone szeroko jak Chrystus na krzyżu, a ciałem jego wstrząsały spazmy głośnego szlochu. Podnieśli go z podłogi żołnierze, tłumacząc, że oni tylko wykonują rozkazy i nic tutaj nie pomogą. Na ścianach pełno było świętych obrazów, podchodził do nich kolejno, dotykał ręką i z płaczem całował. Był to bardzo poruszający widok. Chwycił Kopyciński za dyszel swego niewielkiego wózka, na którym spoczywał cały skromny dobytek jego rodziny, żona pchnęła go z tyłu i ruszyli w dół szosy. Za nimi ze spuszczonymi głowami szły nastoletnie córki. Nikt z rodziny nie obejrzał się ani razu za siebie. Nie zobaczyłam ich więcej w życiu – fragment wspomnień Marii Bogusławy Zygmunt.

- Książka ta to cenny zbiór wspomnień kilkunastu osób zamieszkujących niegdyś Łemkowszczyznę. Zebrane przez Józefa Bogacza opowieści dotyczą ich dawnego życia na tych terenach oraz tragicznych wysiedleń. Autorami spisanych relacji są Łemkowie, jak również Polacy, w tym i osadnicy, którzy przybyli na opuszczone przez Łemków ziemie. Wspomnienia są niezwykle poruszające, a w wielu miejscach mogą zaskakiwać. Trzeba zauważyć, że wartość tego rodzaju relacji jest zawsze wysoka. Autor spisując je chroni ludzkie historie od zapomnienia, toteż jego praca zasługuje na uznanie – argumentuje zgłoszenie tej książki do Nagrody Kumora Sławomir Wróblewski.

Książa została wydana przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie – Leśny Zakład Doświadczalny w Krynicy. Ta licząca sobie 137 stron opowieść wzbogacona jest wyjątkowymi, archiwalnymi zdjęciami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

Oprac. ES [email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu