Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
03/03/2020 - 19:00

Napisał sądecką książkę, która ma dwa tysiące stron i wszyscy chcą to czytać

To ogromny sukces. Literacki konkurs imienia księdza Bolesława Kumora przyniósł całą, długą listę znakomitych książek, ale internauci postawili właśnie na publikację Marka Smoły „Dzieje parafii św. Wawrzyńca w Nowym Sączu – Biegonicach”. Dwutomowa książka liczy w sumie dwa tysiące stron.

Czytaj też To unikat! 750 lat parafii św. Wawrzyńca w Nowym Sączu w jednej książce

W czasach powszechnego narzekania na to, że ludzie nie czytają książek, ten wybór dwutomowej publikacji, liczącej sobie w sumie niemal dwa tysiące stron, wydaje się panu zaskakujący?

Rzeczywiście mnie to zaskoczyło, bo  chyba jednak zanika nieco kultura czytania. Opisałem historię jednej parafii w bardzo wszechstronnym wymiarze dziejów: i społecznych i kulturowych i tych dotyczących sztuki, polityki i środowiska gospodarczego parafii.  I chyba właśnie to spowodowało, że czytelnicy tej książki mogli znaleźć w niej coś dla siebie. Tak naprawdę jest to i portret wsi - w tym momencie części Nowego Sącza - i fragment przebogatej historii Sądecczyzny często w jej tajemniczych odsłonach.  

To była benedyktyńska praca, bo pisanie książki zajęło autorowi cztery lata.  Co było najtrudniejsze w tej mrówczej pracy? Nad czym obecnie pracuje historyk? Czy ukaże się kolejna publikacja? Także na te i inne pytania w rozmowie z „Sądeczaninem” odpowiada Marek Smoła.

[email protected]   







Dziękujemy za przesłanie błędu