sadeczanin.info

Bacówki pustoszeją, hale milkną. Czy to koniec owiec w Beskidach?
Bacówki pustoszeją, hale milkną. Czy to koniec owiec w Beskidach?
Bacówki pustoszeją, hale milkną. Czy to koniec owiec w Beskidach?
Owce jeszcze są. Ludzi już nie ma. Beskidy na progu pasterskiej katastrofy. Bez juhasa nie ma oscypka. Dlaczego pasterstwo w Małopolsce wisi na włosku. Z zewnątrz niby wszystko wygląda jak zawsze – oscypek, hale, redyk. W środku całość jednak się sypie. Brakuje ludzi, którzy chcą pasać owce, a bez nich cała tradycja może runąć szybciej, niż myślimy. Owczarstwo w Małopolsce wciąż ma owce, pieniądze i turystów. Nie ma jednego: juhasa. A to on decyduje dziś o przyszłości bacówek, oscypka i całych górskich krajobrazów. I naszej tradycji

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy! Bądź pierwszy, który podzieli się opinią!
ZOBACZ WIĘCEJ
© sadeczanin.info 2015 - 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone