Apteka pod sądeckim niebem. Zielarki i sekrety dawnej medycyny ludowej SądecczyznyJoanna Pawłowska07.07.2026, 13:00Jeszcze sto pięćdziesiąt lat temu mieszkańcy Sądecczyzny nie mogli liczyć na lekarza ani aptekę. W rozproszonych wsiach Beskidu Sądeckiego, Gorców, Beskidu Wyspowego czy doliny Popradu pomoc przychodziła z zupełnie innego źródła. Gdy pojawiała się gorączka, złamanie lub tajemnicza choroba, udawano się do miejscowej zielarki lub zamawiaczki. W zadymionej chacie, wśród suszących się pod powałą ziół, przygotowywano napary, maści i okłady, a leczeniu często towarzyszyły modlitwy oraz dawne obrzędy.ziołaurokizielarki