Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
19/10/2018 - 11:25

„Trener życia” Nicka Reeda zakończył XXII Jesienny Festiwal Teatralny

Przykro żegnać się ze sceną Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu, lecz przecież do XXIII Festiwalu zostało niespełna 12 miesięcy, a przed nami jeszcze III Mini Festiwal dla najmłodszych. Spektakl wieńczący tegoroczną edycję wydarzenia obala stereotyp bezużyteczności i bezwzględności tak zwanych coachów.

Sztukę ciężko kwalifikować jako komedię, dramat, czy też komediodramat. Typowe dla reżyserii Wojciecha Malajkata nagłe i niespodziewane przestawianie klimatu widowiska sugerujące poszczególne gatunki można postrzegać w różny sposób. Jedni mogą uznać to za niepotrzebny chaos utrudniający odbiór, inni za godny podziwu realizm upodabniający sztukę do rzeczywistych przeżyć prawdziwych ludzi. Tak w sztuce, jak w życiu, często emocje mieszają się bardziej, lub mniej racjonalnie.

Scenografia Julii Skrzyneckiej pozorowała równocześnie i bez konieczności przestawiania jej elementów trzy różne pomieszczenia, pewne kwestie były więc umowne. Identyfikacja miejsca akcji była dla widzów oczywista poprzez samą zmianę świateł. Role czterech postaci: bizneswoman, asystentki, jej chłopaka, oraz coacha dobrano bezbłędnie, a aktorzy świetnie czuli się w swych rolach.

Colin (Sambor Czarnota) chcąc nie chcąc stanął przed bardzo trudnym wyzwaniem. Musiał przywrócić wiarę w siebie wyjątkowo trudnej pacjentce, obciążonej bagażem emocjonalnym Wendy (Sylwia Kaczmarczyk), z którą niezwykle się zżył. Jego początkowa bezwzględność i chciwość stopniowo ustępowały uczuciom znacznie bardziej szlachetnym.

Sprawa nie potoczyłaby się w dobrą stronę, gdyby tej dwójki nie naprowadził na siebie przypadek, a także mimowolna pomoc szefowej Wendy – Fiony (Iwona Chołuj) i jej „chwilowego” chłopaka Alexa (Maciej Półtorak).

Spektakl z pewnością uznać można za ciekawy i skłaniający do refleksji. Zarówno scenariusz, reżyseria i prawidłowe odegranie postaci wymagały wgłębienia się w tajniki psychologii, co choć nie było łatwe, twórcom świetnie się udało.

[email protected] fot. Andrzej Rams
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu